W sobotni poranek premier Tusk opublikował krótkie nagranie, na którym z miską popcornu w dłoni i szerokim uśmiechem zaprasza na seans swojego ulubionego filmu. „Niech moc będzie z wami” – mówi premier, cytując „Gwiezdne wojny”. O co chodzi premierowi, który (wyjątkowo słabo) zarządzą Tymkraj – trudno orzec, bo to jest zadanie dla wyjątkowej klasy specjalisty – polecam psychiatrę. Proszę zwrócić uwagę, że premier Tusk – z jakimś iście masochistycznym upodobaniem – chodzi „po więźniu” i wali kluczami po kratach. Widocznie sprawia mu to przyjemność…Filmiki, krótkie wpisy, komentarz rodem spod budki z piwem. Premier się zadowala, kontent spija pianę z swoich ust. Czy jesteśmy bliżej rozwiązania jakiś ważnych dla Polski spraw? Ani o centymetr, nic nie ruszyło do przodu…
Powrót Jedi pic.twitter.com/asFsHqpDYn
— Donald Tusk (@donaldtusk) November 8, 2025
Bo przecież po co zajmować się inflacją, służbą zdrowia, która właśnie padła na twarz, wysokimi cenami energii, skoro można nakręcić kolejny „stories” o sobie samym…na foteliku z popcornem. Polityka – w wydaniu Tuska – dawno przestała być sceną – to już TikTok. Premier Tusk, samozwańczy reżyser narodowej telenoweli, z uporem maniaka wciela się w rolę głównego bohatera, choć scenariusz pisze raczej kabaret niż dramat polityczny.
W tle tego popcornowego spektaklu – cisza. Cisza w portfelach, w urzędach, w szpitalach, gdzie zwykły obywatel próbuje coś załatwić i zderza się z systemem bardziej odklejonym od rzeczywistości niż premier od powagi urzędu. Ale nie szkodzi – ważne, żeby było śmiesznie. W końcu polityka to dziś show, a premier to influencer w białej koszuli z przyklejonym serduszkiem. I ten żurek – ważne, że smaczny. I minister sprawiedliwości ochoczo wchodzący w buty premiera – widok równie żenujący i zawstydzający. Wydawałoby się, że dorośli mężczyźni…
To wszystko ma swój koszt. premier zamienia się w mem, a państwo w tło do selfie, tracimy coś, co w normalnym kraju byłoby oczywiste – zaufanie. Bo jak ufać komuś, kto każdy kryzys kwituje uśmieszkiem i cytatem z popkultury? Premier Tusk może i ma talent aktorski, ale teatr polityki kończy się tam, gdzie zaczyna się rachunek – ten, który płacimy my – PODATNICY.
Więc kiedy premier mówi: „Niech moc będzie z wami”, chciałoby się odpowiedzieć: „Niech pan już lepiej nie zawraca d… i weźmie się w końcu do roboty”. No, ale żeby wziąć się do roboty, to należałoby się na czymś znać, a nie tylko na szczuciu… W polityce, jak w kuchni – jak ktoś całe życie miesza, to jeszcze nie znaczy, że umie gotować. Premier Tusk najwyraźniej sądzi, że wystarczy selfie z popcornem, by przykryć fakt, że w garnku już dawno się przypaliło. Moc mocą, panie premierze, ale może czas odłożyć tę miskę i wreszcie ugasić pożar w kuchni, zanim cały dom pójdzie z dymem!






