Tydzień z bata 27.04.26 – 01.05.26 – satyryczny przegląd wydarzeń

Date:

Premier Donald Tusk udzielił wywiadu „Financial Times”. Szef rządu ocenił w rozmowie, że „największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy USA są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach (NATO)”. Ostrzegł przy tym, że Rosja może zaatakować członka Sojuszu Północnoatlantyckiego w perspektywie „raczej miesięcy niż lat”.  Ogłoszono powszechną mobilizację, młódź szkolona jest na potęgę, cała gospodarka przeszła na tryb produkcji wojennej…Nie? Czyżby premier znowu puścił bąka.

W kampanii wyborczej Koalicja Obywatelska obiecała, że zamiast na TVP przeznaczy miliardy złotych na onkologię. Do dziś obietnica ta nie została zrealizowana. O sprawę zapytana została posłanka Monika Rosa. Mimo iż od złożenia obietnicy minęło już kilka lat, na konto telewizji publicznej, wbrew zapowiedzi KO, wciąż trafiają miliardy, które miały być przeznaczone na leczenie osób chorych na nowotwory. „Czy to uważa pani, że jest to złamana obietnica? – zapytał wprost dziennikarz. „Ale mamy 248 miliardów złotych NFZ i w budżecie plus KPO, które są przeznaczane na leczenie, w tym na onkologię” – odparła Monika Rosa. – Jeśli chodzi o świadczenia onkologiczne, to mamy jeden z najlepszych systemów wsparcia leczenia chorób nowotworowych. Jeśli chodzi o leczenie dzieci, tutaj wsparcie też jest naprawdę na wysokim poziomie – dodała. Ręce nie mają, gdzie opadać. Z jednej strony mamy Łatwoganga a tutaj mamy do czynienia z Trudnoganga. Tyle, że blond.

„Większego szkodnika jak Pan Władysław Kosiniak-Kamysz w MON nie było (pewnie poza tym całym Stanisławem Dobrzańskim z PSL – zresztą agentem bezpieki PRL) – Stróżyk, Dusza, Pacek, Lichocki czy Klin to symbole Pana rządów!” – zaczął swój wpis na platformie X były już szef BBN. „A sposób w jakim zabrał się Pan za SBN, jak to Pan przygotował, i fakt że wszystkie dokumenty strategiczne i obronne są przestarzałe jest świadectwem Pańskiego nieszczęścia w resorcie obrony” – dodał. Cenckiewicz odniósł się również do zarzutów szefa MON odnoszących się do sprzeciwu wobec unijnej pożyczki SAFE. „SAFE UE to opowieść na inne czasy, domaga się prawdy również o Pana roli. Projekt ustawy SAFE który Pan złożył w sejmie jest natomiast plagiatem ustawy Pana Prezydenta w 90 proc. Bo Pan nic nie umie i tak jak legitymuje się Pan zakupami min. Błaszczaka, tak dziś wymachuje Pan kartką napisaną przez prezydenta Nawrockiego, udając, że to Pana” – napisał ostro. Dopiero teraz p. Cenckiewicz zrozumiał, że Kosiniak i Kamysz, to duet wyjątkowo szkodliwy!

Marszałek Sejmu poinformował przed posiedzeniem Sejmu o ukaraniu posłów PiS Dariusza Mateckiego i Michała Wosia za ich zachowanie podczas ostatniego posiedzenia izby. Podczas bloku głosowań obaj posłowie pojawili się przy mównicy z planszami z napisem „Tylko nie mów nikomu” oraz zdjęciami premiera Donalda Tuska i wicemarszałek Sejmu Moniki Wielichowskiej w towarzystwie kobiety nieprawomocnie skazanej na 6,5 roku więzienia w związku z aferą pedofilską w Kłodzku. Kobieta była w przeszłości działaczką KO. Marszałek Sejmu poinformował, że wobec posłów zastosowano karę polegającą na odebraniu połowy uposażenia przez trzy miesiące. Jak podał dziennikarz RMF FM Kacper Wróblewski, oznacza to około 7 tys. zł brutto. Ja bym im jeszcze po nerce odebrał!

Spór wokół umowy handlowej między Unią Europejską a państwami Mercosur nabiera tempa. Europoseł Ewa Zajączkowska-Hernik nie pozostawia wątpliwości co do swojej oceny porozumienia i działań Komisji Europejskiej, kierowanej przez Ursulę von der Leyen. Polityk powołuje się przy tym na ustalenia Le Point. „Komisja Europejska obiecywała 99 tysięcy ton wołowiny przez sześć lat, a wjedzie jej blisko 60 tysięcy już pierwszego dnia obowiązywania umowy” – napisała, wskazując na – jej zdaniem – rozbieżność między deklaracjami a rzeczywistością. W kolejnych fragmentach wpisu pojawiają się jeszcze poważniejsze zarzuty. „Komisja Europejska na własne życzenie zrzekła się możliwości decydowania, jakie firmy z krajów Mercosur mogą importować żywność do UE. Oddano to całkowicie w ręce państw Ameryki Południowej” – podkreśliła. Jednocześnie przypomniała wyniki audytów dotyczących jakości żywności, twierdząc, że „Brazylia nie kontroluje jakości żywności wysyłanej do UE”. W jej ocenie skutki mogą być poważne nie tylko dla rynku rolnego, ale także dla zdrowia konsumentów. „To jest gra na szybkie wyniszczanie europejskich producentów” – oceniła, wskazując na w pełni realne ryzyko napływu tańszej żywności z regionów o innych standardach produkcji. Zastanówmy się, po co komu w Europie rolnictwo? Rolnikom, to oczywiste, ale poza nimi – komu? Zresztą pamiętam z kampanii prezydenckiej, że politycy KO zapewniali, że żadnej umowy nie będzie, więc chyba pani kłamie!

Prof. Obirek domaga się ekskomuniki ks. Oko. Powód?  Na początku miesiąca ks. prof. Dariusz Oko opublikował na łamach tygodnika „Do Rzeczy” manifest, który był reakcją duchownego na list KEP ogłoszony z okazji 40. rocznicy wizyty św. Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej. Stwierdzając, że list ten obraża polskich katolików oraz utrudnia zbawienie, filozof i teolog wezwał jego autorów, by stanęli do debaty lub przeprosili. Autorzy rękawicy nie podjęli. W ich obronie stanął natomiast prof. Stanisław Obirek. Były jezuita, który w 2005 roku zrzucił habit i został jednym z czołowych polskich antyklerykałów domagał się… ekskomuniki ks. Oko. Na jego postulat ks. Oko odpowiedział: (…) Największe znaczenie ma tutaj zapewne fakt, że ks. prof. Obirek w latach przed apostazją prowadził coraz bardziej intensywny dialog z judaizmem, aż tak dogłębny, że w końcu całkowicie porzucił chrześcijaństwo i stał się wielkim apologetą judaizmu” – przypomina duchowny. Prof. Obiek jest podobno osobą nad wyraz nadpobudliwą. Potrafi ponoć – chociaż jest to źródło (jak to zwykle u nas bywa) niesprawdzone – w jeden dzień oskrobać piętą kilogram świeżej marchewki.

Naczelny Sąd Administracyjny potrzymał decyzję sądu niższej instancji i prawomocnie uchylił decyzje premiera oraz szefa SKW, uchylające prof. Sławomirowi Cenckiewiczowi dostęp do informacji niejawnych. Radio WNET opublikowało fragmenty uzasadnienia tego wyroku. Sam prof. Cenckiewicz z kolei podkreśla, że wygrana w NSA nie kończy sprawy. Były szef BBN zamierza teraz pociągnąć do odpowiedzialności karnej osoby odpowiedzialne za bezprawną próbę pozbawienia go dostępu do tajnych informacji. „NSA potwierdził wyrok WSA o tym, że SKW (a później Premier RP) całkowicie zmyśliła okoliczności prowadzące do wniosku, że rzekomo skłamałem w ankiecie (pomijam tutaj inne sfabrykowane przez SKW zarzuty dot. zażywanych leków). Sąd, kwestionując sfabrykowane zarzuty, wnioski i twierdzenia SKW, odwołał się m. in. do autorytetu Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób, sprawdzeń w Narodowym Funduszu Zdrowia i ZUS, i stwierdził, że na żadnym etapie nie było w moim przypadku mowy o zakłóceniu czynności psychicznych, zaś przepisane leki nie są substancjami psychotropowymi ani odurzającymi! SKW pomyliła leki z substancjami psychotropowymi i odurzającymi” – wskazuje historyk. NSA zrobił za SKW coś, czego najwyraźniej nikt w SKW nie zrobił – sprawdził fakty. A sprawa miała się tak: SKW stworzyła zaczarowaną historię, w której fakty były opcjonalne. NSA zrobił coś niegrzecznego – zweryfikował fakty i odesłał raport SKW do miejsca, gdzie nawet królowie chadzają sami.

Stream Łatwoganga zakończył się o 21:37, czyli w godzinę śmierci św. Jana Pawła II. Bedoes, którego „Diss na raka” był inspiracją dla całej inicjatywy, w ramach której udało się zebrać 251 mln zł na pomoc dla dzieci walczących z chorobami nowotworowymi powiedział:. „Jedną rzeczą, jaka łączy nasz kraj, jest godzina 21:37. Niektórzy z niej żartują, a dla mnie to jest bardzo ważna godzina” – oświadczył raper. – W każdym razie dla mnie to jest bardzo ważna godzina, bo ja jestem wierzący na przykład, i to jest godzina, o której umarł papież. Pamiętam, jak jechałem z mamą zapalić znicz na ulicę Jana Pawła II w Bydgoszczy” – dodał. – Jeśli dla kogoś to jest powód do żartów, żartujcie. Jeśli dla kogoś to jest powód do dumy, bądźcie dumni” – zachęcił Bedoes. Siara na cały świat, a nawet wszechświat! Nie można było tak normalnie, jakoś postępowo: Róbta, co chceta!

Szef Kanału Zero Krzysztof Stanowski zareagował na zaskakujące słowa posła Lewicy Tomasza Treli dotyczącej redystrybucji pieniędzy podatników przez polityków. „My dajemy na ochronę zdrowia 250 mld zł. – W przyszłym roku damy o 20 mld zł więcej – dodał poseł Trela. Właśnie do tej wypowiedzi odniósł się Stanowski. „Jacy «wy» dajecie 250 miliardów? Zarówno 250 milionów na zbiórce, jak i 250 miliardów na system ochrony zdrowia dajemy MY – podatnicy” – przypomniał. Panie Stanowski, ja panu wyśnię. Pieniądze w pańskiej kieszeni są pańskie (co do zasady), ale jeżeli już państwo je panu zajmie, to już nie są pańskie pieniądze. I w tym sensie tow. Trela ma rację.

Sędzia Piotr Schab pod koniec stycznia wziął udział w kongresie Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Teraz usłyszał zarzut dyscyplinarny. „31 stycznia 2026 r. w Łochowie sędzia Piotr Schab wziął czynny udział w konferencji programowej partii politycznej Konfederacji Korony Polskiej – Kongresie Inicjatyw Narodowych, Gospodarczych i Samorządowych, czym uchybił godności urzędu sędziego. Prezentowane przez sędziego Piotra Schaba poglądy i opinie, podobnie jak i sam jego udział w w/w konferencji, pozostają w rażącej opozycji do wzorca postępowania sędziego wyznaczonego przez unormowania Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, przepisy prawa oraz szczególnie wysokie normy etyczne” – wskazano. Nareszcie! Wszyscy ci sędziowie, którzy spiskowali po restauracjach, palili świeczki na manifestacjach, zawiązywali quasi polityczne stowarzyszenia – dostaną teraz po garach. A nie dostaną! Tylko sędziach Schab? Jak ty mnie Żurek imponujesz!

Agnieszka Holland odniosła się do przyczyn wyborczej porażki Rafała Trzaskowskiego, wskazując na błędy kampanii i brak spójności przekazu. Jednocześnie ujawniła, że – jak twierdzi – w otoczeniu Donalda Tuska pojawiały się sugestie, iż to jej działalność mogła wpłynąć na wynik wyborów. „Tusk uważa, że to przeze mnie Trzaskowski przegrał wybory prezydenckie. Tak słyszałam z jego kręgów. Więc jeżeli szuka się we mnie takiej odpowiedzialności, to naprawdę potrzebne by mi były lepsze narzędzia niż te, które mam” – powiedziała Holland. Reżyserka zdecydowanie odrzuciła jednak takie interpretacje, wskazując na konkretne niedociągnięcia sztabu wyborczego. „A moim zdaniem nieudolnością swojej kampanii. Jeżeli ktoś przegrywa różnicą kilkuset tysięcy głosów przy takiej frekwencji, to winni są kandydat, jego otoczenie i koncept kampanii, a nie trend” – podkreśliła. Szanowna tow. Holland, jeżeli tak jest jak towarzyszka pisze, to oni poniekąd mają rację. Po obejrzeniu tego czegoś, co towarzyszka nakręciła, to każdy myślący człowiek wołałby 10 razy sobie rękę odrąbać niż raz zagłosował na Trzaska! Smutna to konstatacja.

Trafiliśmy na oto taką „perełkę” z roku 1990 (kiedy to po kraju walały się zwłoki niepokornych księży zamordowanych przez „nieznanych sprawców”): Wielce Szanowny Panie Premierze, Pragnę podziękować Panu z całego serca za list… oraz za zainteresowanie moją pracą artystyczną…Jestem poruszony faktem, że zechciał Pan obejrzeć spektakl „Ryszard III” i podzielić się swoimi refleksjami. Teatr, a zwłaszcza dramaty Szekspira, skłaniają do refleksji nad naturą władzy, odpowiedzialności i historią. Wierzę, że sztuka może być przestrzenią dialogu i porozumienia. Zdaję sobie sprawę z trudnej sytuacji, w jakiej znajduje się nasza Ojczyzna… „pragnę wyrazić mój najgłębszy szacunek dla tych, którzy decydują dziś o losach naszej Ojczyzny. Mam nadzieję, że kultura będzie mogła nadal służyć społeczeństwu i budowaniu wzajemnego zrozumienia”. Któż tak pięknie kreślił słowa, kto bez wazeliny wchodził Kiszczakowi tam, gdzie wchodził i – jak widać na załączonym obrazku – czuł się tym faktem zaszczycony? My wiemy, ale Wy (drodzy Czytelnicy) się domyślcie.

Wystawny ślub ukraińskiej modelki Niki Kuznetsovej we francuskim Cannes odbił się szerokim echem w mediach. Na luksusowej ceremonii wartej miliony euro wystąpił prywatnie Ricky Martin. Choć wydarzenie miało zachwycać rozmachem, w sieci rozpętała się burza – zwłaszcza że panna młoda pochodzi z Charkowa, jednego z najmocniej ostrzeliwanych miast Ukrainy. Wojna i nic nie poradzisz. Może jakaś ściepa dla UA?

Ania Rusowicz przyznała, że trudno jej było pozbierać się po rozwodzie z mężem. Dlatego też zdecydowała się… „poślubić samą siebie”. Ania Rusowicz wspomniała, że popularne stały się imprezy rozwodowe, jednak ona sama nie uważała tego za dobry powód do świętowania – wolała celebrować coś pozytywnego. Wspólnie z przyjaciółmi, którzy prowadzą ośrodek ślubny, wpadła więc na pomysł zorganizowania wesela w innej formie. Podkreśliła, że początkowo był to rodzaj happeningu, który z czasem przerodził się w ważne i piękne wydarzenie, mające wpływ na jej decyzje – zarówno wewnętrzne, jak i życiowe. Artystka zdradziła, jak wyglądała uroczystość – wszystko odbyło się zgodnie z weselną tradycją. Był zatem wieczór panieński, przyjęcie z DJ-em oraz poprawiny. Rusowicz przyznała, że atmosfera była na tyle autentyczna, że naprawdę czuła się jak podczas własnego ślubu. Nie zabrakło również symbolicznej przysięgi. Oj dzieje się, dzieeeje. Może i zrozumienie tego, co dzieje się wokół przychodzi mi wyjątkowo wolno, ale za to opornie.

Karolina Gilon (sprawdzić kto to jest) wzięła sobie za punkt honoru, że po ciąży uda jej się pozbyć nadprogramowych kilogramów i osiągnąć „formę życia”. Jak sobie postanowiła, tak zrobiła. „Mam ulubioną wagę” – mówi p. Karolina. Ja też mam wagę, ale czy – od razu – ulubioną? Stoi sobie w łazience pod szafką i rzadko korzystam. Co stanę – skacze mi ciśnienie, więc wolę nie.

Krzysztof Gojdź, specjalista od medycyny estetycznej podzielił się kilkoma gorzkimi spostrzeżeniami na temat kosztów życia w Polsce. „Nie wiem, jak wy, młodzi ludzie, dajecie radę, bo zarabiając te kilka tysięcy czy nawet dziesięć tysięcy, jest ciężko w takiej Warszawie się utrzymać – stwierdził empatycznie p. Krzysztof.  Specjalista od medycyny estetycznej zmierzył się także z pytaniem o to, ile trzeba zarabiać, żeby „godnie żyć”. „15 – 20 tysięcy złotych to możesz faktycznie godnie żyć. Kiedyś mówiłem, jeszcze rok temu, że dziesięć tysięcy złotych, ale to już nie dziś.” – mówi p. Gojdź. 20 tysięcy! Panie Krzysiu, pan to chyba musiał uderzyć się w Gojdź!

Konrad Dziecielski
Konrad Dziecielski
k.dziecielski@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Tydzień z bata 20.04.26 – 24.04.26 – satyryczny przegląd wydarzeń

Od wulgaryzmów na salonach, przez unijne absurdy w armii, aż po medialne biznesy bankrutów. Kiedy polityczny spektakl zastępuje merytoryczną debatę, obywatelom zostaje tylko patrzeć i płacić.

Tydzień z bata 13.04.26 – 17.04.26 – satyryczny przegląd wydarzeń

Od pecha w lotto, przez mroczne wizje jasnowidza, aż po sondażowe cuda Tuska. Czy czeka nas „epokowy sukces” bez prac domowych i publiczne dekapitacje? Sprawdź nasz satyryczny przegląd absurdów!

Tydzień z bata 06.04.26 – 10.04.26 – satyryczny przegląd wydarzeń

Kto zbojkotował Krystynę Prońko, dlaczego dziki w Warszawie mają swój pomnik i kogo Tusk przekonał do głosowania na Nawrockiego? Zapraszamy na najnowszy "Tydzień z bata" – tu nikt nie bierze jeńców!

Tydzień z bata 30.03.26 – 03.04.26 – satyryczny przegląd wydarzeń

Zakochane psy, znikające KitKaty i polityczne żarty na prima aprilis. Sprawdzamy, dlaczego influencerki zmieniają historię, a porody w Lesku stały się kwestią wiary, a nie medycyny.