Klaps

Date:

Dyskusje wokół klapsa mają swój głęboki wymiar, gdyż jak w soczewce ogniskują dwie postawy, które ostro ścierają się we współczesnym świecie, a dotykają kształtowania natury człowieka. Jedna z postaw, którą można określić, jako konserwatywną, zezwala w procesie wychowawczym na kary cielesne, przy czym rodzic udzielając takiej kary – gdy czyni to z troski – cierpi podwójnie. Raz, że doznał porażki pedagogicznej, dwa że sprawia ból osobie, którą bezwarunkowo kocha. Żeby sprawa była jasna klaps, to nie bicie! Klaps może, co najwyżej, zostawić „piątkę” na czterech literach, a dolegliwość zadana dziecku ma zakres zdecydowanie ograniczony. Jeżeli dziecko jest posiniaczone, połamane, to mamy do czynienia z bandytą, któremu ręce należy połamać na wysokości łokci. Druga postawa wpisuje się w tzw. wychowanie bezstresowe – właściwie za nic dziecko nie można karać i nawet podniesiony głos może zostać zakwalifikowany jako forma przemocy psychicznej. Jestem konserwatystą, więc opowiadam się za klapsem.

Czy kochający rodzić może zdawać swojemu dziecku ból?  Niemądre pytanie. Oczywiście, że TAK. Ile razy rodzice chodzą z dziećmi do stomatologa, narażając je na ból i stres? Rodzice wiedzą, aby przestało boleć, to czasami na początku musi zaboleć. Miliony rodziców prowadzą swoje pociechy na szczepienia. Dlaczego narażają je na nerwy? Rodzice czynią, to z miłości. Można wymieniać setki czynności, które rodzice wykonują wbrew woli dzieci (a nawet wbrew własnej woli), narażając je na dyskomfort.  

W dyskusji wszystkie argumenty już padły, żadna ze stron nie bierze jeńców, z pałek posypały się wióry…Politycy PiS, ci konserwatywni socjaliści, chowają się po kątach, by nie być przypadkiem przepytanym na okoliczność przez postępową TVN. Większość polityków boi się powiedzieć, że bezstresowe wychowanie jest ślepą uliczką i drogą donikąd. Marna szansa, że  z tej drogi (jako społeczeństwo) zawrócimy.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Henryk Piec
Henryk Piec
h.piec@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Polskie grudnie – Pamiętamy! Debata w sali BHP

Debata w historycznej Sali BHP pokazała, że spór o ocenę III RP, rozliczenia z komunizmem i pamięć o polskich Grudniach wciąż budzi emocje. To opowieść o faktach, które wielu do dziś woli przemilczeć.

Tusk chce płacić za Niemców, ale…nie z własnej kieszeni. Czy pójdziemy regresem?

Premier Tusk ogłasza plan: jeśli Niemcy nie zapłacą, Polska „wyręczy ich” w odszkodowaniach. Geniusz polega na tym, że kasę wyczarować będzie trzeba z niczego.

Belmondo, Hitler i Kmicic? Nasi…(?) Dzwonić do Daniela!

Piątek, 2000 r., "Zachęta". Daniel Olbrychski wyciąga szablę i niszczy wystawę "Nazistów". Dlaczego? Bo zadzwonił Belmondo. A licealistka zadała jedno pytanie…

Ludzie władzy i „dzieci Hollywood”. Hejt na dziecko!*

Gdzie zniknęły granice, które kiedyś nawet gangsterzy szanowali? Od kodeksów honorowych po brutalną codzienność – upadek norm w kulturze i polityce mówi o nas więcej niż sądzimy.