W obliczu groźnego przesilenia – Dlaczego Europa jest na marginesie?

Date:

Dla większości komentatorów próba zrozumienia istoty amerykańsko – chińskiej wojny, jest niedostępna. Jest to skutek chorobliwego tkwienia w przekonaniu, że Europa/Polska są pępkiem świata i cały świat krąży na orbicie wokół nas. A ponieważ już od dawna jest to nieprawda, do tego zaś europejskie elity cały czas tkwią w swoich postkolonialnych imaginacjach, stąd epatują niedojrzałością, a wręcz głupotą. Jedno wszakże jest pewne i w tym zakresie nic się nie zmieniło – Europa wyhodowała dwie największe wojny światowe w historii, a jako kontynent była głównym obszarem starcia w tych konfliktach, plus w konflikcie mającym inny charakter, ale za to trwającym przeraźliwie długo – w zimnej wojnie.

Zmiana dzisiejsza polega na tym, że o ile w tych trzech poprzednich konfliktach, Europa zachowywała jakąś (malejącą) podmiotowość, o tyle obecnie może sobie po prostu popatrzeć na to, co się dzieje wokół. Świadomość tego wywołuje co do zasady potworną irytację – zwłaszcza elit niemieckich czy francuskich – a w konsekwencji większość opinii publicznej usiłuje wierzgać. Dzisiaj to wierzganie materializuje się w próbach dehumanizacji D. Trumpa i jego administracji. Ale jak przystało na takie marne figury, kiedy „Daddy” przybywa, wszyscy podkulają ogonki pod siebie i ścigają się we wiernopoddańczych deklaracjach. No nie wszyscy. Jest takich dwóch, którzy za nic nie są w stanie zrozumieć tego co się dzieje i wystawiają na pośmiewisko swój kraj. Wiadomo o kogo chodzi.

Istotniejsze jest jednak to, co powoduje tę dzisiejszą europejską niemoc. Skupię się na pięciu elementach, bo w moim przekonaniu one odgrywają rolę decydującą.

1. Upadek europejskich „potęg” w wymiarze międzynarodowym i wewnętrznym (niestabilność polityczna). Po II Wojnie Światowej Europa miała trzech liderów – Wielką Brytanię, Francję i (stopniowo) Niemcy. Po wypchnięciu przez Merkel z Unii Europejskiej Brytyjczyków wydawało się, że to Niemcy za zasłoną Brukseli, wprowadzą Europę jako równorzędny czynnik polityki światowej. Klęska ekonomiczna Europy w pierwszy ćwierćwieczu XXI wieku osłabiła jednak całkowicie jej pozycję. We wszystkich praktycznie krajach europejskich brakuje dziś elementarnej wewnętrznej stabilności politycznej. Kraje rządzone są przez szerokie, niespójne koalicje, które co do zasady są konstruowane nie „za czymś”, ale „przeciw komuś”. Takie państwa nie mogą prowadzić stabilnej polityki międzynarodowej.

2. Upadek ekonomiczny Wspólna waluta miała wyprzeć dolara, a tym samym wypchnąć USA z pozycji globalnego lidera. Euro okazało się jednak kamieniem młyńskim europejskiej gospodarki. W powiązaniu z konsekwentnym rozwalaniem podstaw bezpieczeństwa żywnościowego i bezpieczeństwa energetycznego kontynentu, doprowadziło to do bezprecedensowego erodowania pozycji gospodarek kontynentu. Symbolicznym wyrazem tego jest znowu rozgrywająca się na naszych oczach klęska niemieckiego przemysłu samochodowego, który jest bezwzględnie ogrywany przez Chińczyków.

3. Konsekwencje zielonego ładu D. Trump na forum ONZ wskazał, że alarm klimatyczny zubaża zwykłych ludzi na całym świcie, a jednocześnie wzbogaca elity. Pomimo niekończących się zapewnień, energia wiatrowa i słoneczna nadal nie dostarcza taniej energii. Kraje, które dodały najwięcej energii słonecznej i wiatrowej, mają również najwyższe koszty energii. Europa, która przyjęła ten mit jako nową religię, płaci dziś gigantyczne koszty, rujnując swoje gospodarki. A zbudowane na potężnych wydatkach publicznych lobbies „klimatyczne”, trzymają ją w żelaznym uścisku.

4. Klęska demograficzna i skutki migracji – dekonstrukcja społeczna Nałożyła się na to klęska demograficzna. Najlepiej widać to znowu w Niemczech, gdzie jak się okazuje, największym problemem ich gospodarki jest brak ludzi zdolnych do pracy. Jednocześnie zdegenerowane permisywnymi ideami pokolenia Europejczyków, nie są zainteresowani ani związkami małżeńskimi, ani posiadaniem dzieci. To już nie jest cięcie gałęzi, na której się siedzi – to po prostu systemowa eutanazja.

5. Rozkład moralny wskutek promocji dewiacji Powyższy stan jest skutkiem zniszczenia podstaw chrześcijaństwa jako aksjologicznego fundamentu cywilizacji europejskiej. Radykalne odcięcie się od korzeni i implementowanie w to miejsce całego, totalnego systemu antywartości, zrujnowało nie tylko instytucje demokratyczne. Doprowadziło to do degeneracji moralnej już czterech pokoleń, co przynosi dziś skutki dostrzegalne już gołym okiem niemal w każdej dziedzinie.

Europejskie truchło jest w tych warunkach skazane na pozostawanie na marginesie „wielkiej gry”.

prof. Grzegorz Górski
prof. Grzegorz Górski
Polski prawnik, nauczyciel akademicki, adwokat, polityk, samorządowiec, doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny m.in. Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II i Toruńskiej Szkoły Wyższej – Kolegium Jagiellońskiego, od 2011 do 2014 sędzia Trybunału Stanu.

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Rzemieślniczy wyścig zbrojeń, czyli rakieta ręczna w natarciu – Marta Wcisło

Politycy zamieniają debaty o klimacie na strategię wojskową. Wierzą, że obroni nas rakieta ręczna klepana pod osłoną nocy. Znakomity pokaz czystej, niczym niezmąconej pewności siebie.

Od Reagana do Jachiry – kiedy mężów stanu zastępują wieczni celebryci. O politycznej epidemii niedojrzałości.

Reagan wygrał Zimną Wojnę, Zełeński dźwiga ciężar inwazji. A Klaudia Jachira? To symbol niedojrzałości, gdzie brak refleksji udaje odwagę. Dlaczego współczesna polityka tak bardzo kocha puste naczynia?

Wielkie Sprzątanie w Szwecji. Polityczna poprawność traci władzę Kraj, który otworzył granice, teraz zmienia kurs.

Sztokholm przeciera oczy i odrzuca knebel poprawności. Czy porzucenie pojęcia „islamofobii” to początek końca ery politycznego szantażu w Europie? Szwecja mówi „dość” i zaczyna Wielkie Sprzątanie.

Werble premiera, cisza w Sztabie. Polski teatr polityczny w cieniu nadciągającej inwazji.

Premier alarmuje o rychłej wojnie, a polska armia trwa w letargu. Czy grozi nam inwazja, czy to tylko brutalny teatr polityczny? Brak mobilizacji i cisza w Sztabie obnażają słabość państwa.