Polska debata przypomina zmagania na dwóch frontach – głęboki konflikt toczy się równolegle na dwóch liniach podziału, które wzajemnie się przenikają i zaostrzają.
Zasłony opadły, maski spadły – ostatni tydzień kampanii przyniósł kluczowe odpowiedzi o kandydatów, ich cele i realne zaplecza. Teraz gra toczy się już o wszystko.
Kongres USA pyta KE o działania rządu Donalda Tuska wobec opozycji i mediów. Czy UE reaguje na możliwe naruszenia wolności słowa i praworządności w Polsce?
Ostatnia debata za nami – więcej śmiechu niż sensu, więcej teatru niż treści. W demokracji, jak zawsze, wygrywa ten, kto obieca dłuższe przerwy i krótsze lekcje.