Prowokator – odwaga czy tchórzostwo? Ulec – czy się bronić?

Date:

Jeśli j***ćpisy nie rozumieją, to wyjaśnię przystępnie. Nie jest „trudno znaleźć”, ale nie da się znaleźć, bo NIE MA legalnych i skutecznych działań. Albo będziemy działać legalnie, to przegramy, bo działanie legalne jest nieskuteczne. Albo będziemy działać skutecznie i osiągniemy to, co chcemy, ale musimy działać nielegalnie. Nie ma co tracić czasu na szukanie tego, czego nie ma. Albo-albo. Musisz się zdecydować: albo akceptujesz alfonsa i gangstera na urzędzie Prezydenta, albo nie. Co nakazuje Ci „przyzwoitość”? J***ć legalność. Nie dajcie się podzielić. Tylko razem jesteście silni. Silni razem.

Tak działa klasyczny prowokator. Podpuści i pierwszy spieprzy zostawiając was frajerzy na lodzie. Bo prowokator zwykle jest tchórzem. Co powie? Ależ nic takiego nie sugerowałem. I wy – j****pisy – mu uwierzycie. To wy będziecie odpowiedzialni za „wynik swojej walki”. Do mnie nie miejcie pretensji…

Prowokator, Donald Tusk
Źródło: X
prof. Jan Poleszczuk
prof. Jan Poleszczuk
z uniwersytetu w Białymstoku jan.poleszczuk@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Werble premiera, cisza w Sztabie. Polski teatr polityczny w cieniu nadciągającej inwazji.

Premier alarmuje o rychłej wojnie, a polska armia trwa w letargu. Czy grozi nam inwazja, czy to tylko brutalny teatr polityczny? Brak mobilizacji i cisza w Sztabie obnażają słabość państwa.

Flota, której nie ma – problem, który jest! Gdzie znika polska bandera?

Statki polskich armatorów pływają pod obcymi banderami. Polska flota handlowa znika, a państwo traci kontrolę nad łańcuchami dostaw. To wynik lat braku strategii morskiej i cicha kapitulacja.

Poczobut: Nienegocjowalna miara człowieczeństwa kontra „plastelinowa” historia

Andrzej Poczobut swoim przemówieniem burzy misterną narrację o „wyzwoleniu”. Przypomina o wartościach nienegocjowalnych: honorze i wierności, stając się wyjątkowo niewygodnym świadkiem historii.

Między alarmem a ciszą. Sztorm na horyzoncie czy tylko polityczna mgła nad trzęsawiskiem?

Gdy kapitan ogłasza wojnę za kilka miesięcy, załoga spodziewa się rozkazów, a nie politycznej flauty. Czy premier Tusk naprawdę widzi sztorm na horyzoncie, czy jedynie bawi się lękiem pokoleń?