Sojusze nie zastąpią prawdy, a bezpieczeństwo nie unieważnia przeszłości. Dlaczego nieprzepracowana pamięć historyczna wraca dziś jako broń polityczna w relacjach polsko-ukraińskich?
Niemieckie odszkodowania od ośmiu dekad leżą na stole. Gdy Warszawa przypomina o rachunku, Berlin zaczyna grać na zwłokę. Czy współczesna dyplomacja polega wyłącznie na czekaniu na ostatniego świadka?
Polityczna groteska po polsku: fiskus dobiera się do chorych, rzecznik dzieci gasi „lody za pasek”, celebryta pluje na „cebulaków”, a Naleśnik rozdaje Nobla. Ten kraj już dawno przekroczył granicę żenady.
Polityka to nie konkurs sympatii, a sojusz wymaga wzajemności. Spór o Order Orła Białego brutalnie obnaża polską naiwność i dyplomację opartą na ciągłym nadstawianiu drugiego policzka.
Przez lata wmawiano nam, że Rzeź Wołyńska to temat, który należy zamieść pod dywan w imię wyższych interesów. Dziś widać, że historia nie wybacza naiwności, a odroczone rachunki w końcu wracają.