Anna Solidarność. 15 VIII – 95 rocznica urodzin Anny Walentynowicz.

Date:

Dla przyjaciół: Ania. Dla tysięcy Polaków Anna – legenda, chociaż nie miała w sobie nic z gwiazdy, tym bardziej celebrytki. Zwykła, szara, zapracowana, skromna. I boleśnie prawdziwa. Prof. Sławomir Cenckiewicz w wydanej już po jej śmierci książce dodał do jej imienia zaszczytny przydomek „Solidarność”: Anna Solidarność. Czy słusznie?

Pochodzenie, dzieciństwo, młodość

Nie urodziła się w polskiej rodzinie. Jej rodzice byli ukraińskimi chłopami z Wołynia. A przecież to właśnie Annie dane będzie stać się w przyszłości symbolem polskości i tak typowego dla naszych rodaków oparcia w wierze przodków. Co więcej: w jej życiu, jak w soczewce, skupi się los XX – wiecznej Polki – robotnicy, matki i społecznicy.

Ania Lubczyk przyszła na świat w 1929 roku. Nie była analfabetką, jak próbowano fałszywie przedstawić w pewnym filmie. Chodziła do szkoły cztery lata – tak długo, jak długo pozwoliła na to historia i dramaty rodzinne. Tak właśnie – dramaty, nie dramat. Było ich więcej. Śmierć matki i ojca. Wojna. Niemcy i Sowieci. Wywózka brata. Bieda, która kazała dwunastoletniej dziewczynce podjąć prace u bogatych Polaków. I desperacja, która nie pozwoliła tej pracy rzucić, pomimo złego traktowania i nieludzkiego wysiłku. Aż wreszcie opuszczenie rodzinnych stron i wyjazd w charakterze służącej pod Warszawę, a potem na Pomorze. Szukała samodzielności. Zawodowej i osobistej. I szukała szczęścia. Pracowała w piekarni, fabryce margaryny, aż wreszcie trafiła do Stoczni Gdańskiej, by wykonywać ciężkie, zbyt ciężki i zbyt obciążające dla zdrowia czynności. Zakochała się, a owocem tej miłości był syn, Janusz. Brutalnym rozczarowaniem okazała się postawa ojca dziecka, dlatego dzielna kobieta podjęła trud samodzielnego wychowania chłopca, chociaż jej sytuacja mieszkaniowa i finansowa przedstawiała się fatalnie. Nie miała środków na jedzenie, o własnym domu czy innych potrzebach nie wspominając.

Dorosłość

Rodzice Anny, skromni, uczciwi i sumienni, nauczyli swoje dzieci szacunku do pracy. Młoda kobieta wierzyła, że własnymi rękoma można kształtować swój los – i naiwnym sercem skłania się w stronę komunistycznych sloganów i propagandowych haseł. W latach 50. była przodownicą pracy i działaczką ZMP. Ale bardzo szybko wrodzona prawdomówność kazała jej zauważyć, że rzeczywistość wygląda inaczej, niż na czerwonych sztandarach. Rzuciła legitymację członkowską, zaczęła działać w Lidze Kobiet. I ściągnęła na siebie czujne oko bezpieki.

Lata 60. to dla Anny stabilizacja sytuacji rodzinnej – poznaje człowieka, z którym decyduje się zawrzeć związek małżeński. Niestety, Kazimierz Walentynowicz, z którym łączy ją nie tylko robotniczy etos pracy, ale też zaangażowanie w protesty na Wybrzeżu w roku 1970, wkrótce umiera. Anna ma czterdzieści dwa lata, dorosłego syna, jest chora na żelazicę i pylicę, dysponuje własnym, niewielkim, 38 – metrowym mieszkaniem i wie, czego chce: prawdy. W 1978 roku włącza się w działalność Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża. Nie wie jeszcze, że ma publicystyczny talent, ale nakłoniona przez współpracowników zaczyna pisać. Jej teksty są znakomite. Udostępnia swoje mieszkanie dla potrzeb opozycji. I cały czas ciężko pracuje. Aż do dnia, który zmienił jej życie – i bieg polskiej historii.

Jej czas

Już wcześniej próbowano niewygodną, a równocześnie bardzo popularną wśród robotników działaczkę, odsunąć ze Stoczni. Bez powodzenia. Narastające napięcie w sierpniu 1980 roku doprowadza do tego, że władze zakładu zwalniają Walentynowicz z pracy. Wybucha strajk. Niesprawiedliwość nie pozwala ludziom milczeć. Jest 16 sierpnia. Anna ma zostać przywrócona do pracy – ale pozostałe postulaty strajkujących nie zostają spełnione. Wtedy ma miejsce pamiętna scena – przyszła ikona Solidarności zamyka bramę i apeluje do rozchodzących się tłumów, żeby protesty kontynuować, aż do spełnienia wszystkich żądań. Ten moment uważa się za początek idei solidarności i ruchu znanego pod tą samą nazwą.

Lata 80. to dla Anny Walentynowicz czas internowania, zwolnień, ponownych zatrzymań, procesów i aresztowań, przeplatany intensywnymi podróżami i udziałami w ważnych manifestacjach. To też czas przyjaźni z solidarnościowymi działaczami, a przede wszystkim jedną z najważniejszych postaci minionego wieku – ks. Jerzym Popiełuszką. I dramatycznego, trwającego wiele dni strajku rotacyjnego po męczeńskiej śmierci kapłana.

Kiedy czytamy biografię jakiejkolwiek postaci, intuicyjnie czekamy, by po okresie bólu, strachu i walki – przyszło wyciszenie. Ale nie w życiu tej bohaterki. Jej stanowcze „nie” wobec Okrągłego Stołu i układu politycznego II RP przyniosło nie tylko marginalizację całej roli Anny Walentynowicz w polskiej historii, ale też ośmieszenie jej i przyklejenie łatki awanturnicy. Na pewno radością i ukojeniem w prywatnym życiu był wnuk oraz odzyskane relacje z rodzeństwem, ale tego, co spotkało ją w życiu publicznym, nie mogły naprawić nawet przyznawane w późniejszych latach nagrody i wyróżnienia. Zginęła w katastrofie smoleńskiej, lecąc na pokładzie samolotu, który tak jak ona, stał się symbolem bolesnych losów polskiego Narodu.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Karolina Maria Paprocka
Karolina Maria Paprocka
karolinamariapaprocka@merkuriusz24.pl; Autorka jest tymczasowo nieobecna z powodów zdrowotnych. Powyższy materiał jest częścią przygotowanej wcześniej serii artykułów i podcastów, które będziemy publikować w najbliższych tygodniach.

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Hołd pruski. Upokorzenie niemieckiej buty czy wykwit polskiego safandulstwa?

Czy Hołd pruski był rzeczywistym upokorzeniem niemieckiej buty, czy jedynie pokazem polskiej krótkowzroczności? Poznaj kulisy decyzji, która zmieniła losy Europy i zignorowany głos królowej Bony.

Zakup Alaski przez USA od Rosji. Transakcja stulecia

Zakup Alaski za bezcen okazał się genialnym ruchem USA. Poznaj historię transakcji stulecia, która nie tylko przyniosła miliardy z surowców, ale pomogła Ameryce wygrać zimną wojnę z Sowietami.

Szeremietiew pisze historię alternatywną… Nie dla sojuszu z Hitlerem!*

Mówi się, że w 1939 r. Polska powinna wybrać sojusz z Hitlerem, jak Węgry, by uniknąć rzezi. Czy to była lepsza droga? Poznaj brutalną prawdę i tragiczne skutki tej historycznej decyzji.

Upadek Zakonu Templariuszy: Bankierzy w zbrojach i król bez skrupułów

Poznaj historię, w której pobożność ustępuje chłodnej kalkulacji. Jak Filip IV Piękny doprowadził do upadku templariuszy, by ratować królewski skarbiec? Oto uniwersalna lekcja o bezwzględnej władzy.