Gdy opis staje się zbrodnią: Czy elitom starczy odwagi na zmierzenie się z prawdą o Gazie?

Date:

Skoro Ministerstwo Spraw Zagranicznych potępiło wystąpienie posła Konrada Berkowicza z Konfederacji, to – pomyślałem sobie – warto zwrócić uwagę na rzeczone przemówienie, o którym, co prawda gdzieś słyszałem, ale nie miałem okazji się na nim skupić. Oto fragmenty wypowiedzi: „Żydzi stosują zakazaną bombę fosforową, która pochłania tlen z powietrza i doprowadza do śmierci dzieci przez uduszenie. Dym z tej bomby dostaje się do płuc i pali je od środka. One duszą się i palą się od środka jednocześnie, kilkadziesiąt tysięcy kobiet i dzieci. Ale jak jakiemuś dziecku się poszczęści i się nie udusi, to biały fosfor przyklei się do policzka, do rączki i wypala się przez tkanki do kości. Nie da się tego zgasić, więc odcina się policzek, amputuje się rączkę — mówił poseł Konfederacji. – Izrael dokonuje na naszych oczach ludobójstwa ze szczególnym okrucieństwem, Izrael to nowa III Rzesza” — kontynuował poseł Konfederacji. Następnie stojąc na sejmowej mównicy rozwinął wydruk przedstawiający przerobioną izraelską flagę, na której zamiast gwiazdy Dawida widniała swastyka. Berkowicz powiedział, że tak właśnie powinna wyglądać flaga Izraela. Po tych słowach pingwiny postępu zaczęły swobodnie stepować.

Włodzimierz Czarzasty, czerwony marszałek i podnóżek Tuska, złożył w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Konrada Berkowicza. Jak podkreślono, w ocenie czerwonego marszałka, „poseł podczas obrad Sejmu dopuścił się czynów publicznego znieważenia flagi państwa obcego oraz propagowania faszyzmu„. Czarzasty podkreślił, że doszło do „znieważenia flagi państwa, z którym Polska pozostaje w stosunkach dyplomatycznych, wyjątkowo doświadczonego dramatycznymi wydarzeniami Holokaustu”. „Zachowanie to jest szczególnie oburzające, gdyż nastąpiło w Dniu Pamięci Holokaustu” – dodał czerwony marszałek. Przypuszczać należy, że jeszcze kliku innych znaczących filosemitów (a może nawet kardynałowie Ryś oraz Dziwisz) ruszy w sukurs izraelskim snajperom, a polska prokuratura zawnioskuje by posła Berkowicza natychmiast wysłać w drogę do Jerozolimy.

„Powagi chwili”, jak zwykle, nie zrozumiał Jerzy Kwaśniewski, adwokat, a jednocześnie prezes Zarządu i współzałożyciel Instytutu Ordo Iuris. „Zanim ktokolwiek wyciągnie dyscyplinarne konsekwencje wobec Konrada Berkowicza, radzę zapoznać się z raportem niezależnej komisji ONZ ds. Gazy, zaprezentowanym na sześćdziesiątym posiedzeniu Rady Praw Człowieka ONZ” – zaczął mec. Kwaśniewski. Prawnik przywołał wstrząsające cytaty ze wspominanego raportu. Oto one: „Niektóre dzieci, w tym małe dzieci, zostały postrzelone w głowę przez snajperów„. „Od 7 października 2023 r. każdego dnia średnio 10 dzieci traciło jedną lub obie nogi, a amputacje przeprowadzano głównie bez znieczulenia„. „Komisja ustaliła, że dzieci były bezpośrednio atakowane na różne sposoby przez izraelskie siły bezpieczeństwa”. „Celowanie w dzieci jest istotne dla wyciągnięcia wniosku o ludobójczych zamiarach władz Izraela„. Proponuję zatem, aby te wszystkie stowarzyszenia od szukania dziury w całym zawnioskowały o ściganie całego ONZ (!) Niech ich paleoprokuratorzy od Korneluka przesłuchają, a później wyślą na drogę do… wiadomo już jakiego miasta.

Być może więc zamiast kolejnych zawiadomień, oświadczeń i rytualnych potępień, przydałaby się chwila refleksji nad tym, czym jest odpowiedzialność za słowo w przestrzeni publicznej. Bo jeśli każde mocne zdanie ma kończyć się interwencją prokuratury i sądem, to rychło okaże się, że milczenie stanie się jedyną bezpieczną formą wypowiedzi – a to już nie jest domena demokracji, lecz raczej jej zaprzeczenia. Historia nie raz pokazywała, że nadmiar gorliwości w ściganiu słów bywa oznaką słabości, nie siły państwa. I że znacznie trudniej jest zmierzyć się z rzeczywistością, niż z jej opisem. Lecz na to potrzeba odwagi znacznie większej niż ta, która objawia się w pisaniu zawiadomień.

Warto przy tym zauważyć jeszcze jeden rys charakterystyczny: oto bowiem elity, zamiast pełnić rolę przewodników, coraz częściej przyjmują postawę strażników kontroli nad tym, co wolno powiedzieć. A przecież nie jest to rola ani nowa, ani szczególnie chlubna. Z milczeniem bywa tak, że szybko przestaje być wyborem, a staje się odruchem. Elity zalęknione same definiują ograniczenia, które następnie przekazują dalej, niczym niepisane prawo. W rezultacie powstaje osobliwy krąg: społeczeństwo milknie, a elity zaostrzają ton. I tylko rzeczywistość pozostaje niewzruszona wobec tych zabiegów, czekając, aż ktoś odważy się ją nazwać po imieniu. Dopiero wtedy bowiem zaczyna się prawdziwa rozmowa, a nie jej pozór.

Izraelowi najbardziej szkodzą… same władze w Tel Awiwie, które czynią to, co tak dokładnie opisane jest w raporcie ONZ. A tym wszystkim, którzy uważają, że karanie posła Konfederacji to świetny pomysł, mówię, że mylicie wodę z benzyną. A jeśli ktoś wierzy, że uciszenie jednego posła odmieni rzeczywistość, to zdradza nie tyle gorliwość, ile niepokój. Niepokój zaś rzadko bywa dobrym doradcą – częściej prowadzi do decyzji pozornych, które mają zastąpić to, czego zabrakło: odwagi zmierzenia się z prawdą. I w tym sensie spór o słowa staje się wygodnym schronieniem przed koniecznością odpowiedzi na pytania znacznie trudniejsze.

Konrad Dziecielski
Konrad Dziecielski
k.dziecielski@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Orban, Trump i polityczna herbatka. Co się stało nad Balatonem? Fikołki polskiej prawicy*

Czy polska prawica przegapiła moment, w którym Viktor Orban i Donald Trump stracili kontakt z rzeczywistością? Analizujemy, dlaczego uparte bronienie dawnych idoli to droga donikąd i polityczne samobójstwo.

Czołgiem przez paragrafy: Dlaczego psucie prawa to rachunek, który zapłacisz Ty

To nie kabaret, to rzeczywistość. Gdy Trybunał staje się piaskownicą, a psucie prawa standardem, fundamenty państwa drżą. Dowiedz się, dlaczego za polityczną wojnę elit zapłacimy my wszyscy.

Lojalność ważniejsza niż MAGA. Gdy Donald Trump atakuje papieża

Czy polityka może unieważnić autorytet Piotra? Donald Trump atakuje papieża w imię wyborczej gry. Jako wierni tradycji mówimy: stop. Są granice, których konserwatyście przekroczyć nie wolno.

Sala kolumnowa, „ślubowanie” i dworzanie z bajki Andersena

Czy można ślubować komuś, kogo nie ma w pokoju? Analizujemy czwartkowe wydarzenia w Sali Kolumnowej. Dowiedz się, dlaczego nowi sędziowie TK przypominają nam zagubionych dworzan z bajki Andersena.