Będziem* grillować Kamińskiego

Date:

Dzisiejszy dzień był dniem pełnym wrażeń. Posłów Wąsika i Kamińskiego zawezwała bodnarowa prokuratura, a to w celu postawienia im zarzutów. Myślę sobie dobra nasza, w końcu załapano gagatków na kradzieży zestawu wierteł od fi 8 do fi 16, które zapewne wspólnie i w porozumieniu próbowali sobie przywłaszczyć w jakimś niecnym celu. I teraz znowu – przy blasku fleszy – pójdą do ciemnicy, ku uciesze wszystkich uśmiechniętych Polaków.

Ale nie, nie o wiertła tutaj chodziło, a o sprawę o wiele bardziej groteskową. Prokurator odczytała posłom (oczywiście każdemu z osobna) zarzut nielegalnego udziału w głosowaniach w Sejmie, kiedy to byli posłami (tak orzekł Sąd Najwyższy), ale nimi nie byli (tak orzekł Sąd Rejonowy), a jednak tymi posłami byli (bo ułaskawił ich prezydent), ale w jednak tymi posłami nie byli, bo marszałek Hołownia ogarnął to wszystko w szklanej kuli, którą dostał od znajomej Cyganki. Sami Czytelnicy widzą, że sprawa jest niezwykle prosta, że szkoda czasu, by ją dalej tłumaczyć.

Wieść gminna niesie, że obaj panowie posłowie/nie posłowie zamierzając kandydować w czerwcu do Parlamentu Europejskiego. Ta sama Cyganka (od szklanej kuli), na podstawie wyglądu w dno oka pierwszego napotkanego konia oświadczyła, że panowie Wąsik i Kamiński tymi europosłami zostaną. Jeżeli tak się stanie, to bodnarowska prokuratura będzie mogła (co najwyżej) skosztować ptysia z wystawy, stojąc za zewnątrz cukierni. Takie tam smakowanie poprzez lizanie szyby. Trzeba się więc śpieszyć, by przed czerwcem obu ich do wieży wsadzić, bo inaczej cała robota prokuratorów psu na budę się przyda.

Ale to nie wszystko! Na tę samą godzinę poseł/nie poseł Kamiński został zawezwany na przesłuchanie przed komisję ds. tzw. afery wizowej. I…nie dotarł. Chłop chciał, ale nie dał rady dokonać bilokacji! Co oczywiście (i zresztą słusznie) wyprowadziło z równowagi posła Szczerbę, którego uwielbiam i mógłbym słuchać godzinami. Uwielbiam, ale nie rozumiem, chociaż część wielbicieli mojej twórczości uważa, że wina nie leży po mojej stronie. Też tak uważam. Poseł Szczerba obiecał, że następny razem wyśle po Kamińskiego spec-grupę doświadczonych listonoszy, policję oraz operatorów GROM-u. Już się gagatek nie wywinie sprawiedliwości, bodnarowskiej (oczywiście) sprawiedliwości!!!

Oj, będzie grillowanie, będzie. Już pędzę po popcorn…

*dobrze napisane

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Konrad Dziecielski
Konrad Dziecielski
k.dziecielski@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Polskie grudnie – Pamiętamy! Debata w sali BHP

Debata w historycznej Sali BHP pokazała, że spór o ocenę III RP, rozliczenia z komunizmem i pamięć o polskich Grudniach wciąż budzi emocje. To opowieść o faktach, które wielu do dziś woli przemilczeć.

Tusk chce płacić za Niemców, ale…nie z własnej kieszeni. Czy pójdziemy regresem?

Premier Tusk ogłasza plan: jeśli Niemcy nie zapłacą, Polska „wyręczy ich” w odszkodowaniach. Geniusz polega na tym, że kasę wyczarować będzie trzeba z niczego.

Belmondo, Hitler i Kmicic? Nasi…(?) Dzwonić do Daniela!

Piątek, 2000 r., "Zachęta". Daniel Olbrychski wyciąga szablę i niszczy wystawę "Nazistów". Dlaczego? Bo zadzwonił Belmondo. A licealistka zadała jedno pytanie…

Ludzie władzy i „dzieci Hollywood”. Hejt na dziecko!*

Gdzie zniknęły granice, które kiedyś nawet gangsterzy szanowali? Od kodeksów honorowych po brutalną codzienność – upadek norm w kulturze i polityce mówi o nas więcej niż sądzimy.