Nowa Polska – stary scenariusz? Tyszkiewicz buduje szalupę ratunkową

Date:

Wszyscy drony, drony, drony, a tymczasem (jakby w cieniu) wykiwa nam nowa formacja polityczna. Partia dla młodych!  Jak to zazwyczaj bywa, partię dla młodych zakładają (już) niemłodzi politycy o określonych poglądach. Stare pierniki pieką nowe pierniki. Widocznie taki obyczaj. Senator Wadim Tyszkiewicz ogłosił, że nowa partia będzie nazywała się (oczywiście)…Nowa Polska. Ma być to partia liberalno-konserwatywna, która nie będzie skupiać się wokół jednego lidera, a wokół całej grupy samorządowców i przedsiębiorców. Jej program ma być tworzony i modyfikowany wspólnie z obywatelami. Wypisz, wymaluj: Twój Ruch, NowoczesnaPL (kto dzisiaj pamięta, że przy narodzinach akuszerował nie kto inny jak wielce szanowny p. Wadim) czy też Polska 2050. Tak jakby te wszystkie inicjatywy powstawały przy jednej kawie, w tym samym miejscu. Tak jakoś przyszło mi to do głowy…

„My, stojący tutaj (nie można wykluczyć, że kiedyś pójdą jednak siedzieć – niezbyt śmieszny przyp. autora), wyobraźmy sobie nową, lepszą Polskę. Polskę, która się rozwija bez podziałów, bez dzielenia na lepsze i gorsze strony, skupiającą ludzi, którym chce się chcieć, którzy mają doświadczenie, mają wiedzę i chcą tę Polskę zmieniać na lepsze – tymi słowami senator Wadim Tyszkiewicz zapłodnił nową partię. – Nie chcemy jałowić Polaków, chcemy rozwiązywać problemy Polaków. Chcemy łączyć, a nie dzielić. Przed państwem są ludzie, którzy w życiu bardzo dużo osiągnęli, a teraz swoją wiedzę, kompetencje chcą oddać Polsce i pracować wspólnie dla jej naprawy”.  Łza w oku się kręci, w głowie kłębią się uczucia, których nie sposób ujarzmić, wzruszanie ściska gardło, że trudno złapać oddech. Emocje, emocje, po trzykroć emocje. Cały Wadim!

Wadim Tyszkiewicz, w PRL w Socjalistycznym Zrzeszeniu Studentów Polskich. Tak jak Brachmański, Cimoszewicz, Ciosek, Czarzasty, Iwulski, Kwaśniewski, Najar, Szmajdziński, Oleksy,

Pomysłodawca nawet nie kryje motywacji. W sierpniu p. Tyszkiewicz oświadczył, że partia ma już wybrany sztab, gotowy program oraz wybraną nazwę, której w tamtej chwili nie mógł ujawnić (też już wiemy – uff). Pan Tyszkiewicz powiedział wówczas, że motywacją do utworzenia partii, było rosnące zagrożenie, które „wisi nad Polską, ze względu na rosnące poparcie w sondażach dla PiS-u, Konfederacji i środowiska skupionego wokół Grzegorza Brauna”. Przetłumaczmy to na polski: wszystkie sondaże wskazują, że obecne przystawki KO: PSL, Polska 2050 oraz Nowa Lewica – pójdą w odstawkę ergo znajdą się poza Sejmem. Co to oznacza dla samej KO? Głęboką opozycje, rozliczania za łamanie prawa, emigracja polityczna, a w najgorszym wypadku większość konstytucyjną dla obecnej opozycji z prezydentem na czele. TRAGEDIA. 

Gzie szukać ratunku? Tam, gdzie zawsze. W miejscach, gdzie sieroty po KO będą czekały na szalupę ratunkową. I właśnie teraz buduje się owe szalupy ratunkowe: Nową Polskę, „Zryw” – w najbliższy piątek Radosław Sikorski weźmie udział w inauguracji nowego ruchu polityczno-społecznego.  Ile razy można wchodzić do tej samej rzeki? – zapyta ktoś jeszcze trzeźwy, a więc przytomny na umyśle?  Odpowiadam, że można wchodzić tyle razy, na ile pozwolą wyborcy.

Zawiedziony wyborca jest jak kula bilardowa – nigdy nie wiesz, w którą kieszeń wpadnie. I właśnie temu należy zaradzić, bo jakże wiele należy zmienić, by wszystko zostało po staremu. Jedno co mi tutaj „nie gra” w tej sali porodowej, to brak opieki medialnej nad nowymi inicjatywami, co oznaczałoby, iż elyty III RP jeszcze się przypatrują, ważą i oceniają na jakiego konia warto postawić. Tyszkiewicz, Sikorski, a może gdzieś jest jeszcze ukryte jakieś „jajko niespodzianka” z nowym Hołownią, który wywija piruety z Tańcu z Gwiazdami i nawet nie wie, że właśnie został nominowany, by zmienić Polskę na lepsze.

Najbliższe dwa lata, to okres, gdzie polityczni szkutnicy będą się uwijali jak w ukropie, by budować łodzie, do których przesiądą się politycy mający „kompetencje, które chcą oddać Polsce i pracować wspólnie dla jej naprawy”.  „Naprawy” – widzianej ich oczyma, szytej pod ich miarę. Bo im do życia potrzebna jest III RP – nam IV.  

Henryk Piec
Henryk Piec
h.piec@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Od Reagana do Jachiry – kiedy mężów stanu zastępują wieczni celebryci. O politycznej epidemii niedojrzałości.

Reagan wygrał Zimną Wojnę, Zełeński dźwiga ciężar inwazji. A Klaudia Jachira? To symbol niedojrzałości, gdzie brak refleksji udaje odwagę. Dlaczego współczesna polityka tak bardzo kocha puste naczynia?

Wielkie Sprzątanie w Szwecji. Polityczna poprawność traci władzę Kraj, który otworzył granice, teraz zmienia kurs.

Sztokholm przeciera oczy i odrzuca knebel poprawności. Czy porzucenie pojęcia „islamofobii” to początek końca ery politycznego szantażu w Europie? Szwecja mówi „dość” i zaczyna Wielkie Sprzątanie.

Werble premiera, cisza w Sztabie. Polski teatr polityczny w cieniu nadciągającej inwazji.

Premier alarmuje o rychłej wojnie, a polska armia trwa w letargu. Czy grozi nam inwazja, czy to tylko brutalny teatr polityczny? Brak mobilizacji i cisza w Sztabie obnażają słabość państwa.

Flota, której nie ma – problem, który jest! Gdzie znika polska bandera?

Statki polskich armatorów pływają pod obcymi banderami. Polska flota handlowa znika, a państwo traci kontrolę nad łańcuchami dostaw. To wynik lat braku strategii morskiej i cicha kapitulacja.