Prof. Romuald Szeremietiew o przemocy jako oznace słabości, wspomnieniach z PRL i absurdach dzisiejszej władzy próbującej na nowo złożyć cegły po komunizmie.
Za PRL lud czekał w kolejkach, pytając: "dowiozą czy nie?". Dziś politycy też "dowożą" obietnice – albo nie. Wraca stara gra pozorów, a winni jak zawsze są... inni.
Uczucie tak silne, że wyniszcza ciało, umysł i więzi między ludźmi. Mimo że potrafi jednoczyć przeciw czemuś, w efekcie niszczy wszystko, co wartościowe – zdrowie, spokój i bliskość.
Sens naszych relacji tkwi we współpracy przez różnice. To właśnie dzięki nim uzupełniamy się i budujemy efektywną, pełną zrozumienia więź, bez rywalizacji i stereotypów.