Niemcy w wielkim kryzysie – akt kolejny!

Date:

Wyniki wyborów do landtagu Saksonii-Anhalt

W wyborach do landtagu Saksonii-Anhalt z 6 września 2026 r. zwyciężyła Alternatywa dla Niemiec (AfD), uzyskując 43,8% głosów i 39 z 83 mandatów. Wynik oznacza wzrost poparcia o 23 pkt proc. w stosunku do 2021 r. CDU, sprawująca władzę w landzie od 24 lat, uzyskała 17,2% głosów i 15 mandatów, tracąc 19,9 pkt proc. SPD otrzymała 9,3% głosów i 8 mandatów, a Zieloni oraz Die Linke po 8 mandatów (odpowiednio 8,9% i 8,6%). BSW zdobyło 5,3% głosów i 5 mandatów. FDP nie przekroczyła progu wyborczego. Frekwencja wyniosła 77,8%.

Ocena sytuacji. AfD nie uzyskała samodzielnej większości, dlatego utworzenie rządu będzie wymagało pozyskania poparcia innych ugrupowań. Potencjalnym partnerem jest BSW, które dopuszcza współpracę przy tworzeniu rządu mniejszościowego, wykluczając jednocześnie formalną koalicję. Oba ugrupowania prezentują zbieżne stanowiska m.in. w zakresie polityki migracyjnej, relacji z Rosją oraz części zmian instytucjonalnych.

Wysoki wynik AfD był związany m.in. z popularnością jej kandydata na premiera landu Ulricha Siegmunda, niezadowoleniem z funkcjonowania rządu CDU oraz oczekiwaniem zmiany. AfD pozyskała znaczną część wyborców dotychczas nieuczestniczących w wyborach oraz część elektoratu CDU. Szczególnie wysokie poparcie uzyskała wśród pracowników fizycznych i osób w wieku 35–59 lat.

Wynik wyborów zwiększa presję na CDU i kanclerza Friedricha Merza oraz może nasilić wewnątrzpartyjną dyskusję dotyczącą strategii wobec AfD. Rezultat nie zmienia układu sił w Bundesracie. Kolejnym testem dla CDU będą wybory landowe w Meklemburgii-Pomorzu Przednim i Berlinie.

Niemcy w wielkim kryzysie – akt kolejny!

Kilka tygodni temu pisałem o czekającym nas trzęsieniu ziemi w Niemczech. Tylko ludzie albo całkowicie naiwni albo całkowicie odporni na rzeczywistość mogli ją próbować zaklinać. I liczyć na to, że Jednak coś się wydarzy, bo – jak wiadomo – naród niemiecki jest najmądrzejszy na świecie, nie kieruje się emocjami tylko rozumem i nie da się ponieść fali frustracji. No bo naród niemiecki nie jest z definicji sfrustrowany, bo – jak wiadomo – jest najwspanialszy na świecie w całej historii.

Że w tym mniej więcej tonie podchodzili ze spokojem do obecnej fali wyborów niemieccy „komentatorzy”, a za nimi stada utrzymywanych przez „bundesregierung” mainstreamowych mediów europejskich, to nie dziwi. To samo jest z „ekspertam” i „specjalistami”, żyjącymi z forsy obficie sypanej przez różne ekspozytury niemieckich służb w rodzaju Konrad Adenauer Stiftung.

Że podobne bzdety suflowali polscy utrzymankowie niemieckich służb i ośrodków, też specjalnie nie dziwi. Jedyne co może dziwi, to fakt, iż w podobnym tonie nawet prawicowe ośrodki medialne powielały podobne bzdety. Niemal nikomu w nich nie przyszło do głowy, że podobny przekaz na temat PiSu czy Konfederacji, był i jest suflowany przez te same ośrodki od lat. I nawet własne doświadczenia, nie skłaniają tam nikogo do refleksji, a jedyne na co ich stać, to odtwarzanie bzdur głoszonych jak prawdy objawione na zachodzie.

Dlatego oni wszyscy są po krwawej łaźni, jaką saksończycy urządzili „swoim” mainstreamowym partiom ZASKOCZENI. I oczywiście PRZESTRASZENI. I ZATROSKANI O JUTRO.

Na czele z naszym niezawodnym regierungsführerem Tuskiem, który nie kryjąc znowu tego, że się WŚCIEKŁ oznajmił, że tylko zdrajcy i idioci mogą się cieszyć ze zwycięstwa AfD. Co ciekawe, o jego histerycznej reakcji świadczy fakt, iż zwycięstwo AfD w Sachsen – Anhalt przeniósł już na całe Niemcy. No po prostu prorok.

Zostawiając te idiotyzmy trzeba jednak zastanowić się, co się nad CO SIĘ WŁAŚNIE W NIEMCZECH ZACZĘŁO?

I od razu muszę zrobić zastrzeżenie – NIE JESTEM ANI WIELBICIELEM, ANI SYMPATYKIEM AfD. Jedyne co mnie interesuje – i z tym się nie kryłem nigdy – to jest to, ŻEBY NIEMCY BYŁY JAK NAJSŁABSZE. Dlatego, że historia Polski pokazuje, iż zawsze, gdy Niemcy były silne, to nasza państwowość była zagrożona. Zawsze radziliśmy sobie ze wszystkimi innymi zagrożeniami, nawet gdy występowały łącznie. Ale nigdy nie radziliśmy sobie z nimi wtedy, gdy Niemcy były silne i angażowały się tą siłą na wschodzie.

Tak – dlatego uważam, że polską racją stanu jest słabość Niemiec. I nie jest prawdą, że silne Niemcy, to silna Polska wobec zagrożeń ze wschodu. Jest dokładnie odwrotnie, co pokazuje nasza historia od 1032 roku.

A zatem – co się właśnie w Niemczech zaczęło?

Otóż nic się nie zaczęło! A JUŻ TYM BARDZIEJ ANI SIĘ NIE STAŁO ANI SIĘ NIE ZACZĘŁO NIC, CO JEST SZKODLIWE DLA POLSKI. PRZECIWNIE – WSZYSTKO CO SIĘ TAM DZIEJE OD 2 – 3 LAT, JEST DLA POLSKIEJ RACJI STANU JAK NAJBARDZIEJ KORZYSTNE!

  1. Każdy kto chciałby przeczytać to, co o Niemcach i Niemczech pisałem w ostatnich mniej więcej 10 latach, łatwo zweryfikuje powyższe twierdzenia. Niemcy bowiem, rozzuchwaleni przez swoją pychę i przekonanie, że są już światowym gigantem i należy im się wręcz pozycja supermocarstwa, po wieloletnim kolonialnym eksploatowaniu swoich „partnerów” w ramach UE z Polską na czele, chcąc jeszcze bardziej umocnić swoją pozycję, po raz kolejny w swoich dziejach stworzyli utopijne ideologie. Miały one służyć petryfikacji ich pozycji, ale okazały się pętami, które sprowadziły na nich paraliż. Wielowymiarowy paraliż – społeczny, gospodarczy, cywilizacyjno – kulturowy.
  2. Co istotne wrodzona Niemcom buta i pogarda dla otoczenia spowodowały, iż ich elita polityczna i społeczna głucha na rzeczywistość, gna jak ćma do ognia w imię realizacji owych ideologicznych idiotyzmów. W tym obłędzie wyalienowane elity nie zauważyły, że z każdym miesiącem przybywa jednak Niemców, którzy mają dość ich głupoty. Ale jeśli ktoś myśli, że saksońska rzeźnia czegoś ich nauczyła, jest w błędzie. Będą trwali na swoich pozycjach – i w sumie dobrze.
  3. Obraz AfD kreowany przez niemieckie „elity” i łykany jak pelikany przez czynniki zewnętrznie, łącznie z polskimi, jest oczywiście skrajnie załgany. Nie żeby elementy tych opisów były fałszywe. Ale…
  4. a) AfD jest rzekomo rosyjską agenturą. Oskarżenia te suflują ludzie CDU/CSU, SPD, Zielonych czy FDP, którzy od lat 70-tych XX wieku albo byli wprost sowieckimi/ruskimi agentami, albo wykonywali na rzecz swoich moskiewskich panów czarną robotę w Europie. Skala penetracji tych formacji przez rosyjskie służby jest wprost gigantyczna, a znaczna część problemów z jakimi borykają się teraz Niemcy, wynika z ich aktywności. W tym sensie ewentualne – choć poważnie nigdy nie potwierdzone – powiązania AfD z ruskimi, nie wnoszą żadnej nowej „jakości” do niemieckiego życia publicznego.
  5. b) Także poglądy AfD na współpracę z Rosją w istocie w niczym nie różnią się z poglądami niemieckiego mainstreamu. Niemcy, gdy tylko pojawi się okazja, rzucą się nieprzytomnie w objęcia Moskwy – tak jak robili to od czasów Wielkiego Fryderyka (z dwoma krótkimi przerwami, gdy niemiecki wodzom wydawało się, że ruskich rzucą na kolana). Tu zatem także nic nowego się nie dzieje, nic się nie zmienia, nic się nie zaczyna.
  6. c) AfD jest rzekomo przeciw Amerykanom i przeciw NATO, a niektórzy rozgrzani emocjonaci już nawet w Polsce pisali, że jak wezmą władzę w Magdeburgu, to zablokują przerzuty wojsk NATO na wschód. Skali tego idiotyzmu nie sposób wręcz komentować. AfD jest w takim samym stopniu antyamerykańska jak wszystkie inne partie niemieckie. Jest tak, bo tak wyhodowały one niemieckie społeczeństwo w ostatnim półwieczu. Zrobili to, co teraz usilnie robią Tusk ze swoimi neobolszewickim kumplami od Czarzastego w Polsce. Antyamerykanizm AfD jest więc taki sam jak w istocie ostentacyjny antyamerykanizm Tuska czy Sikorskiego.
  7. d) Straszenie innym „zagrożeniami” ze strony AfD, partii która nigdy nigdzie (poza małymi miastami) nie rządziła, jest po prostu manipulacją. Zresztą szansa na rządzenie przez AfD w szerszym zakresie, jest na razie odległa.
  8. Co istotne, AfD nie zdobyła (jeszcze) samodzielnej większości w Magdeburgu. Być może uda jej się to przy wsparciu Sary Wagenknecht i jej BSW. I niemiecki mainstream powinien się o to modlić, bo jedyna szansa na powstrzymanie pochodu AfD to umożliwienie im rządzenia i w skali, która nie jest nazbyt istotna. AfD sukcesu w Sachsen – Anhalt nie odniesie, ale może się wypalić. Jeśli jednak niemiecka elita – na co się zanosi – będzie chciała konstruować kolejny „kordon sanitarny”, AfD zapewne wygra wybory federalne z samodzielną większością. To będzie koniec Bundesrepubliki.
  9. Na razie stoimy przed kolejnymi wyborami – w Meklemburg Vorpommern i w Berlinie. Napędzone wczorajszym sukcesem AfD i BSW (której nie dawano szans na przebicie 5%) wygrają zdecydowanie na Pomorzu niemieckim. W Berlinie również powstanie układ, który skrajnie skomplikuje możliwość wyłonienia większości. Paraliż polityczny w trzech krajach związkowych w tym w stolicy, to już nie są przelewki.

Merz – jak pisałem – ciągnący i rząd i CDU/CSU na dno zapewne będzie musiał w październiku odejść. Czy wskutek tego, dojdzie do przedterminowych wyborów? Tego nie można wykluczyć.

Nie jest zatem wykluczone, że wiosną Europę czeka gigantyczny wstrząs. Albo jeszcze cięższy kryzys Niemiec albo wybory, po których AfD i BSW będą rozdawać karty, a z drugiej strony Renu zwycięstwo M. Le Pen w wyborach prezydenckich we Francji. Na to wskazują już dzisiaj wszystkie predykcje i warianty, a przewaga LePen rośnie z badania na badanie. I co ważne, obu tych fal nie powstrzymają już żadne podrygi Brukseli i europejskich neobolszewickich elit.

Dla nas są to wiadomości dobre. Oznacza to paraliż wrogich Polsce ośrodków, wspierających bandyterkę uprawianą przez Tuska i Magyara. I szansę na zmianę tej sytuacji. Co istotne, możemy czuć się bezpiecznie tak długo, jak długo Tusk ze swoimi kamratami, nie zdoła zniszczyć naszych relacji z USA.

Co daj nam Panie Boże.

Poprzedni artykuł
prof. Grzegorz Górski
prof. Grzegorz Górski
Polski prawnik, nauczyciel akademicki, adwokat, polityk, samorządowiec, doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny m.in. Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II i Toruńskiej Szkoły Wyższej – Kolegium Jagiellońskiego, od 2011 do 2014 sędzia Trybunału Stanu.

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Państwo na cudzej klamce!

Sejm porządkuje wykonywanie wyroków ETPC. Pytanie brzmi: kto naprawdę...

Tusk kapituluje!

No i stało się. Miało być wielkie „koniec Bizancjum”,...

Państwo silne wobec słabych! Izabela Majewska miała 66 lat…

Państwo Tuska miało być państwem praworządnym. Tak przynajmniej słyszeliśmy...

Nie da się tego wyleczyć? O polityce, która zamieniła się w chorobę!

Motto: Co nas nie zabije, to nas wzmocni (Nietzsche) Mam...