Ciemna, grudniowa noc… wybuch Powstania Wielkopolskiego

Date:

27 XII 1918 – wybuch Powstania Wielkopolskiego

W grudniu zmrok zapada wcześnie – o 16:40 jest już ciemno. W tamten dzień po domach panie skrzętnie zabezpieczały poświąteczne jadło, dzieci bawiły się podarkami – a panowie nerwowo podkręcali wąsy. Niektórzy wychodzili z domów. Na wietrze łopotały polskie flagi. Coś wisiało w powietrzu, jakiś niepokój i oczekiwanie.

Padły pierwsze strzały. Nasi? Czy oni? Pytano z trwogą i nadzieją. Tak zaczynało się Powstanie Wielkopolskie – jeden z czterech zwycięskich zrywów narodowych. Powstanie, o którym ciągle za mało wiemy, za mało pamiętamy – i z którego za mało jesteśmy dumni.

I

W 1918 Wielka Wojna dobiegła końca. Niemcy ponieśli klęskę, ale Wielkopolski oddać nie chcieli. Dla Polaków była ona kolebką państwa, terenem zamieszkanym przez tych, którzy zawsze czuli się Polakami. Dla naszych zachodnich sąsiadów – wygodną kolonią, którą bezkarnie wyzyskiwali od końca XVIII wieku. Po stronie tych pierwszych była racja moralna, marzenia pięciu pokoleń o odzyskaniu ojczyzny, patriotyzm lokalny i narodowy, i dobre konspiracyjne przygotowanie – również wojskowe. Po stronie tych drugich: opór przed oddaniem tego, co pradziad zabrał oraz – pomimo przegranej wojny – przewaga militarna, liczebna i techniczna. Nic w tamtą grudniową noc nie było jeszcze przesądzone…

II

Przywykło się uważać, że iskrą, która rozpaliła powstańczy ogień, był przyjazd do Poznania Ignacego Jana Paderewskiego 26 XII 1918 roku. Myślimy z sentymentem o tłumach wiwatujących na cześć polskiego artysty i dyplomaty – manifestujących tyleż radość, co i troskę. Sama nie potrafię opanować wzruszenia – tym bardziej, że w gronie ziemian – delegatów towarzyszących Paderewskiemu od dworca do hotelu Bazar był mój dziadek, wówczas dwudziestoletni mężczyzna. Ale to tylko połowa prawdy.

Bo po pięknym wieczorze nastał trudny poranek, a potem niespokojne popołudnie. Od strony koszar nadciągnęły oddziały niemieckich żołnierzy. Byli coraz bliżej. Zdzierali i deptali polskie i alianckie flagi. Zniszczyli siedzibę legalnej polskiej władzy. Dotarli pod Bazar i wystrzelili w okna pokoju Paderewskiego. Polacy odpowiedzieli ogniem. Wiedzieliśmy, że bez czynu zbrojnego nie odzyskamy rdzennie polskich ziem.

III

Nie jest łatwo po latach morderczej wojny, w czasie której zaborcy wysyłali polskiego żołnierza na najtrudniejsze odcinki frontu – znowu chwycić za broń. Nie jest łatwo – ale na pewno łatwiej, gdy ma się gorące serce i chłodny umysł. Gdy na równi z miłością do Ojczyzny – ceni się pragmatyzm. I gdy ma się po swojej stronie mieszkańców ziem objętych walkami , mieszkańców wszystkich grup społecznych i środowisk politycznych. Jednym słowem: gdy do boju rusza się w wielkopolskim stylu.

IV

52 dni zmagań. Niektóre bitwy zbierały krwawe żniwo. Inne odbyły się bez jednego wystrzału. Oddziały powstańcze rosły w siłę. Początkowo liczyły 15 tys. Po kilku tygodniach Armia Wielkopolska, dowodzona przez  majora Stanisława Taczaka, potem generała Józefa Dowbor – Muśnickiego, liczyła 120 tys. Od pierwszego wystrzału był w tym gronie mój pradziad, Piotr Augustyniak, Bohater rodzinny i narodowy. I setki, tysiące takich – jak on.

Wybuch Powstania
Piotr Augustyniak

V

Błędem byłoby jednak myśleć, że tylko odwaga powstańców i talent wojskowy przywódców stoją za sukcesem zrywu. Ci, którzy bili się na ulicach i na polach – wiedzieli, że o ich sprawę na dyplomatycznych salonach Europy walczy Roman Dmowski, z wielką klasą i jeszcze większym uporem powtarzający, że Polska musi być wolna. I że nie ma wolnej Polski – bez Wielkopolski.

VI

6 I 1919 roku zdobyto lotnisko Ławica. Stolica regionu była wyzwolona. Ententa – zmuszona rozwojem wydarzeń, traktująca początkowo Powstanie za wewnętrzną sprawę Niemiec, teraz uznała go za front Wielkiej Wojny. Zaprzestanie zbrojnych działań postawiono jako warunek podpisania rozejmu. Wtedy doszło do sytuacji absurdalnej: przegrywający Niemcy wysunęli żądania. Chcieli przyłączenia Wielkopolski do swego kraju, rozwiązania Armii Wielkopolskiej i odszkodowań. Polska i Europa przetarły oczy ze zdumienia: można przegrywać wojnę i bitwę, i stawiać żądania…? Rozmowy zerwano. Zostały wznowione, gdy do przegranych dotarło, że nie odnieśli zwycięstwa. 16 II 1919 roku podpisano rozejm w Trewirze, 28 VI traktat wersalski. Wielkopolska wróciła w ręce Polaków.

VII

Wypada dodać, że sprzyjała nam postawa samych Niemców. Wielu z nich nie chciało walczyć i przystępowało do proponowanych przez Powstańców pertraktacji. Oddawali bez jednego wystrzału obiekty i całe miejscowości, przekazując równocześnie broń. Niektórzy byli tak zdemoralizowani, że sprzedawali wyposażenie niemieckiej armii, byle tylko nie wrócić do swoich bez grosza. Niestety, świadkowie tamtych wydarzeń opisywali też haniebną postawę Niemców. Wróg znęcał się nad jeńcami, dobijał rannych Polaków, bezcześcił i okradał zwłoki. Ci, którzy to widzieli, nigdy nie mogli zapomnieć.

Nie ma wśród żywych już nikogo, kto pamiętałby Powstanie Wielkopolskie. Są zdjęcia, dokumenty, relacje. I przesłanie, wyłaniające się z przebiegu wydarzeń i słów Powstańców – mówiące o tym, że zwycięstwo jest możliwe. Trzeba tylko, żeby chłodne kalkulacje studziły żar emocji, a emocje – rozgrzewały racjonalne myślenie. I wiele da się dla Polski wywalczyć. Bo silny duch i racja moralna znaczą dużo – czasem nawet więcej, niż geopolityka, nieprzychylność części Europy i przewaga przeciwnika.

Karolina Maria Paprocka
Karolina Maria Paprocka
karolinamariapaprocka@merkuriusz24.pl; Autorka jest tymczasowo nieobecna z powodów zdrowotnych. Powyższy materiał jest częścią przygotowanej wcześniej serii artykułów i podcastów, które będziemy publikować w najbliższych tygodniach.

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Hołd pruski. Upokorzenie niemieckiej buty czy wykwit polskiego safandulstwa?

Czy Hołd pruski był rzeczywistym upokorzeniem niemieckiej buty, czy jedynie pokazem polskiej krótkowzroczności? Poznaj kulisy decyzji, która zmieniła losy Europy i zignorowany głos królowej Bony.

Zakup Alaski przez USA od Rosji. Transakcja stulecia

Zakup Alaski za bezcen okazał się genialnym ruchem USA. Poznaj historię transakcji stulecia, która nie tylko przyniosła miliardy z surowców, ale pomogła Ameryce wygrać zimną wojnę z Sowietami.

Szeremietiew pisze historię alternatywną… Nie dla sojuszu z Hitlerem!*

Mówi się, że w 1939 r. Polska powinna wybrać sojusz z Hitlerem, jak Węgry, by uniknąć rzezi. Czy to była lepsza droga? Poznaj brutalną prawdę i tragiczne skutki tej historycznej decyzji.

Upadek Zakonu Templariuszy: Bankierzy w zbrojach i król bez skrupułów

Poznaj historię, w której pobożność ustępuje chłodnej kalkulacji. Jak Filip IV Piękny doprowadził do upadku templariuszy, by ratować królewski skarbiec? Oto uniwersalna lekcja o bezwzględnej władzy.