6 lutego oczy całego sportowego świata były skierowane na Włochy, gdzie oficjalnie rozpoczęły się Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Po raz pierwszy w historii igrzysk jednocześnie zapłonęły dwa znicze olimpijskie – jeden przy Łuku Pokoju w Mediolanie, a drugi na Piazza Dibona w Cortinie d’Ampezzo. Pokaz w stylu klasycznym, bez prowokacji, bez ideologicznych podtekstów. I o czym tu pisać? Czy Włochy nie powinny uczyć się od najstarszej ladacznicy Kościoła?
Koalicja Obywatelska sporządziła projekt ustawy, który obejmie ochroną flagę Unii Europejskiej. Ustawa „O symbolach Unii Europejskiej i ich ochronie” przewiduje dwa rodzaje naruszeń i po dwie sankcje za każde z nich. Niewłaściwe użycie unijnych symboli grozić będzie: za publiczne wykorzystanie symboli UE w sposób rażąco niezgodny z ustawą (np. komercyjnie lub reklamowo, z naruszeniem powagi symboli) – grzywną do 5000 zł albo naganą; za umyślne przeszkadzanie w należytym eksponowaniu symboli UE podczas uroczystości – grzywną do 2000 zł albo naganą. Może i uczę się wolno, ale za to opornie. Czy to nie jest faszyzm pełną gębą?
Donald Tusk, zgodnie z umową, dostarczył młodym piłkarzom pizzę. Premier zadeklarował, że stanie się to, jeśli nagranie zostanie polubione co najmniej pół miliona razy. Premier obiecał młodym piłkarzom wyjście na pizzę w Gdańsku, bo „tak będzie najprościej”. Warunkiem było jednak zebranie 500 tysięcy polubień. 19 stycznia 2026 r. Tusk w nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych wykonał „ważny telefon” w tej sprawie. Szef rządu zadzwonił „do Szymona”. – Cześć, chłopaki. Widziałem tam flagę Lechii. Wiecie, lajki lajkami, bo myśmy się tam na coś umawiali, nie? Ale pizza chyba musi być, co? Tak, jesteście gotowi? No to spróbujemy od razu po feriach jakoś. Datę znajdziemy – powiedział Tusk. A mówią, że sukcesów brak! Ale to mówią wilcy…
Według najnowszych danych produkcja przemysłowa w Niemczech w grudniu 2025 r. spadła o 1,9 proc. miesiąc do miesiąca. To wynik znacznie gorszy od oczekiwań rynku, który zakładał jedynie niewielki spadek. Dodatkowo dane za listopad zostały skorygowane w dół. Za pogorszenie odpowiadała przede wszystkim słabsza produkcja w sektorze motoryzacyjnym oraz przemyśle wytwórczym. Oznacza to, że po trzech miesiącach wzrostów wcześniejsze ożywienie w przemyśle wyhamowało. W ujęciu rocznym produkcja była niższa o 0,6 proc., podczas gdy prognozy wskazywały na wyraźny wzrost. I co tutaj zrobić? Dałbym pożyczkę Polakom, by mogli kupować u Niemców. Proste? Proste.
Prokuratura wydała za Zbigniewem Ziobrą list gończy. Sprawę komentował w TV Republika sam zainteresowany. – To jest ta rzeczywistość Żurkowo-Tuskowego wymiaru sprawiedliwości. Tak naprawdę to jest komedia. Polskie przepisy mówią jasno, że list gończy ma zastosowanie wyłącznie na terenie Polski – przekonywał były minister sprawiedliwości. Ziobro zapewniał również, że można go wydać wówczas, kiedy miejsce przebywania danej osoby nie jest znane, a w tym wypadku jest przeciwnie. – Wszyscy w Polsce wiedzą, że nie przebywam na terytorium Polski, a więc ta przesłanka odpada. A tym bardziej moje miejsce pobytu jest znane. Przebywam w Budapeszcie lub w Brukseli. Oba adresy mojego pobytu są znane i znajdują się w aktach prokuratury i sądu – tłumaczył wiceprezes PiS. Cyrk na kółkach, cyrk, panie. To może jednak bagażnik? Pytanie do min. (bon)Żurka.
„Ćwierć miliona, a do końca licytacji wciąż trzy dni! Jest naprawdę nieźle!” – napisał w mediach społecznościowych Donald Tusk. Premier przypomniał tym samym o swojej aukcji na WOŚP. Aktualnie najwyższa cena za złote korki i spotkanie w Kancelarii Premiera wynosi 253 250 zł. Kwota, którą internauta zdecydował się zaoferować za aukcję szefa rządu dla WOŚP, nie zrobiła wrażenia na Radosławie Foglu. „Dziura w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia na ten rok była prognozowana na 23 miliardy złotych. Dzięki poświęceniu premiera Tuska będzie brakowało jedynie 22 999 750 000 zł” – ironizował polityk PiS. Także są jeszcze „moce przerobowe” i sympatycy pana premiera mogą się popisać. Kto da więcej?
Były premier Leszek Miller w programie „Prezydenci i premierzy” w Polsat News skomentował zamieszanie wokół Włodzimierza Czarzastego. Premier Miller zaznaczał, iż Czarzasty „wybrał drogę konfrontacji medialnej, nie będąc pod ścianą”. Dodawał, że to nie Amerykanie, ale nasz kraj zabiega o obecność wojsk USA na naszym terytorium. – To Polska stara się od wielu dekad, żeby Amerykanie osiedlili się tu na stałe. Pan Czarzasty, jak rozumiem, nieupoważniony przez nikogo, podważa strategiczną linię polskiej polityki i strategii bezpieczeństwa – stwierdzał Miller. Oj, nie lubi Leszek Włodka, oj, nie lubi!
Na 61. kilometrze pod Zamkiem Książ może kryć się tajemniczy tunel z czasów II wojny światowej. Złoty pociąg niezmiennie wzbudza ogromne zainteresowanie wśród poszukiwaczy skarbów i miłośników historycznych zagadek. Bogdan Rosicki, specjalista ds. muzealnych i obiektów podziemnych Zamku Książ, podkreślił, że w tym miejscu wznosi się skarpa, która budzi spore emocje, ponieważ wiele osób uważa, że może być wlotem do tunelu prowadzącego w kierunku zamku. Aż trzęsę się z emocji. Złoty pociąg + złote korki pana premiera powinny zasypać dziurę w budżecie NFZ. I to jest jakiś plan, i ja go wymyśliłem! For free!
Podczas transmisji ceremonii otwarcia ZIO 2026 TVP Sport (w likwidacji) nie wspomniała o obecności Karola Nawrockiego. Sprawą zajęła się KRRiT. Panie prezydencie, ale to przecież wyróżnienie, że pańskie nazwisko tam nie pada. Należy im podziękować, a nie skarżyć!
Jak już pisaliśmy, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zgodził się na tymczasowe (trzymiesięczne) aresztowanie Ziobry. O zastosowanie środka zapobiegawczego wnioskowała Prokuratura Krajowa. Śledczy wydali niebawem list gończy za byłym prokuratorem generalnym – poszukiwania wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości prowadzą funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji. Na decyzję PK o ściganiu Ziobry reagował Bartosz Lewandowski. „List gończy wydany przez PK wobec Zbigniewa Ziobry to żart i jednoznaczne potwierdzenie politycznego zaangażowania prokuratury” – oceniał mecenas. Żart, żart? Mecenasa Lewandowskiego też do bagażnika!
Robert Bąkiewicz, szef Ruchu Obrony Granic, stawił się w poniedziałek na rozmowę ze śledczymi. Usłyszał trzy zarzuty. Były prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości jest podejrzany o publiczne podżeganie do zabójstwa premiera Donalda Tuska i poniżenie organu konstytucyjnego, a także o nawoływanie do nienawiści na tle narodowym, etnicznym i rasowym. O co poszło? Pan Bąkiewicz w październiku ub.r. pojawił się na scenie u boku członków Ruchu Obrony Granic, którego powstanie zresztą zainicjował. „Nie bójcie się prokuratur, sądów. Ci ludzie zapłacą za to cenę! I ta droga na Grunwald musi być taka, że sprawiedliwość musi zapaść – że te chwasty trzeba z polskiej ziemi powyrywać i napalm na tę ziemię rzucać, żeby nigdy nie odrosły” – powiedział wówczas Bąkiewicz, wznosząc przy tym papierową kosę, która przepleciona była biało-czerwoną wstążką. Zaraz, zaraz! Jeżeli zatem ktoś powiedział (a nie powiem kto, niech prokuratura sama to sobie ustali), że trzeba ministra Ziobrę przywieźć w bagażniku, to też zostanie mu postawiony zarzut? Tak tylko pytam, bo najciekawsze są pytania, na które znam odpowiedź.
W 2025 roku sprzedaż piwa w Niemczech była o 6 proc. niższa niż rok wcześniej. Branża nie kryje, że sytuacja jest bardzo trudna i wypatruje nadziei. Nadzieja jest! Należy dać Polsce nową pożyczkę, oczywiście pożyczkę celową – na niemieckie piwo! Jest takie stare polskie powiedzenie, że przyjaciół poznaje się w biedzie. Na pytanie z Berlina, czy pomożemy, odważnie odpowiadamy, że pomożemy!
Minister (nie)sprawiedliwości Waldemar Żurek zastanawia się, jak można ściągnąć do Polski poszukiwanego posła PiS Zbigniewa Ziobrę. Myślał, myślał i wymyślił! „UE nie tylko naciśnie, ale użyje środków prawnych. Po pierwsze, są prowadzone procedury praworządnościowe wobec Węgier. Wiemy już o tym, że wstrzymywane są środki unijne wobec Węgier. Jest oczywiście opcja atomowa, czyli najpierw zawieszenie możliwości głosowania, a później usunięcie z Unii” – powiedział (bon)Żurek. Taki minister to skarb dla umęczonej ojczyzny, ale pod jednym wszakże warunkiem – proszę przestać myśleć, bo robi pan sobie krzywdę.
„Dziwię się, że rząd nie proponuje obywatelom Polski udziału w uzbrojeniu państwa poprzez ogólnonarodową „zrzutkę” – ale taką z gwarancjami państwa, w formie bezpiecznej pożyczki na cele zbrojeniowe. To byłaby inwestycja chroniąca pieniądz przed inflacją” – powiedział poseł Paweł Kukiz. My też się dziwimy, ale – z drugiej strony – jakie „trzymanie” na pieniądzach miałby wówczas rząd w Berlinie? I mamy odpowiedź, dlaczego dług będzie zewnętrzny, a nie wewnętrzny.
Olga Frycz po raz trzeci została mamą i nie kryje wzruszenia. Wraz z narzeczonym Albertem Kosińskim pokazali pierwsze kadry z synkiem Janem. I co to za informacja? Gdyby to p. Kosiński urodził synka, to byłaby prawdziwa sensacja, chociaż nie w świecie lewicowego szaleństwa, gdzie powszechnie uważa się, że mężczyzna może jednak zostać mamą. Pani Oli gratulujemy! Panu Kosińskiemu również gratulujemy, że jednak mamą nie został.






