Anschluss Austrii 12 marca 1938. Dobrowolne zespolenie czy zniewolenie?

Date:

I wojna światowa była wielkim resetem europejskiego porządku politycznego, ustalonego po wojnach napoleońskich na kongresie wiedeńskim w 1815 roku. Z niewielkimi zmianami (zjednoczenie Włoch i Niemiec, powstanie niepodległych krajów bałkańskich) porządek ten utrzymał się sto lat i rozsadziła go dopiero wielka wojna europejskich mocarstw, która stała się początkiem końca supremacji Europy nad resztą globu.

Europejskie potęgi wyszły z niej osłabione albo wręcz rozbite. Taki los dotknął imperium Habsburgów, które przez kilkaset lat było zwornikiem politycznego sklepienia środkowej Europy. Klęska Austro-Węgier spowodowała upadek monarchii, rozpad państwa, z którego wyłoniło się pięć nowych podmiotów i utratę części terytoriów na rzecz sąsiadów. Nowymi państwami powstałymi po rozpadzie c-k monarchii były: Republika Austrii, Królestwo Węgier, Republika Czechosłowacji, Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców (późniejsza Jugosławia) oraz Rzeczpospolita Polska.

W ramach nowego porządku europejskiego, którego fundamentem były traktaty pokojowe narzucone przez zwycięską ententę pokonanym państwom centralnym, musiały one przyjąć podobne w treści postanowienia. Nakazywały one oddanie terytoriów, zapłacenie reparacji wojennych oraz demilitaryzację. Traktat z Niemcami podpisano w Wersalu a układ z Austrią w Saint-Germain. Oba dokumenty, w ramach zobowiązań politycznych, wykluczały połączenie kiedykolwiek Niemiec z Austrią i wymuszały na pierwszym z państw poszanowania suwerenności drugiego.

Wersalski porządek nie utrzymał się długo. Kontestowały go Niemcy, określając jako dyktat i „kartagiński pokój” (czyli niosący zarzewie wojny) oraz Sowiety, niedopuszczone do stołu obrad konferencji pokojowej, zionące nienawiścią do demokracji i kapitalizmu. Nie mógł też liczyć na gwarancje Stanów Zjednoczonych, gdyż te, po zakończeniu kadencji prezydenta Wilsona, powróciły do polityki izolacjonizmu. W Niemczech nie było żadnej siły politycznej akceptującej warunki traktatu, który zdaniem obywateli był niesprawiedliwy, krzywdzący, zbyt surowy i wpędził Niemców w nędzę (kryzys hiperinflacji). Adolf Hitler, rozpoczynający na początku lat 20-tych swoją polityczną karierę, rewizję traktatu wersalskiego uczynił jednym z głównych punktów programu NSDAP.

Tu warto przypomnieć cele hitlerowskiej polityki zagranicznej, których realizacja nastąpiła po dojściu nazistów do władzy w 1933 roku, po wygranych wyborach i mianowaniu Hitlera kanclerzem. Führer widział je następująco: 1* zrewidowanie (obalenie) traktatu wersalskiego („powstanie z kolan”); 2* zjednoczenie wszystkich Niemców w jednym państwie („Ein Volk, ein Reich, ein Führer”); 3* przesunięcie granic i zdobycie przestrzeni życiowej (Lebensraum) na Wschodzie.

Realizacja tych zamierzeń oznaczała prędzej czy później wojnę, czy to prewencyjną sygnatariuszy traktatu przeciw Niemcom, czy to napastniczą Niemiec przeciw sąsiadom. Wariant pierwszy nie wchodził w grę po wielkiej rzezi I wojny światowej i wyczerpaniu jej zwycięzców. Francja i Wielka Brytania były gotowe na wiele ustępstw wobec Rzeszy, zwłaszcza cudzym kosztem, byle uniknąć nowej wojny (vide konferencja w Monachium ’38).

Wariant drugi, realizowany stopniowo, metodą gotowania żaby, był też sprawdzeniem Zachodu, dokąd Niemcy mogą się posunąć w swoich roszczeniach i działaniach, nim dojdzie do pierwszego wystrzału. Czerwoną linię wytyczyła Polska, stając się 1 września 1939 roku pierwszą ofiarą otwartej agresji, a zarazem ofiarą naiwności sanacyjnych elit, które dały się wkręcić w wojnę na podstawie brytyjskich i francuskich gwarancji pomocy. Gwarancji bez pokrycia.

W ramach testowania jak bardzo „eunuchowaty” jest Zachód, Hitler między 1933 a 1938 rokiem przeprowadził wiele działań przygotowujących wojnę, które można było łatwo przewidzieć. I nie wymagało to szczególnej przenikliwości, wystarczyło tylko przeczytać „Mein Kampf” ze zrozumieniem. Führer potajemnie rozbudował siły zbrojne ponad wymagane 100 tysięcy żołnierzy, wyposażył je w zakazane rodzaje broni (lotnictwo, wojska pancerne, okręty podwodne), przywrócił powszechną służbę wojskową oraz zremilitaryzował Nadrenię.

Anschluss Austrii: Między radosnym „Heil” a mitem pierwszej ofiary

Realizację hasła rewindykacji terytorialnych, czyli „Ein Volk, ein Reich, ein Führer”, Hitler rozpoczął od aneksji w 1935 roku Terytorium Saary. 91 % ludności tego obszaru w plebiscycie opowiedziała się za przyłączeniem do Vaterlandu. Był to efekt nacjonalistycznej propagandy i sukcesów III Rzeszy w walce ze skutkami wielkiego kryzysu. W następnym roku wojska niemieckie wkroczyły do Nadrenii odzyskując pełną kontrolę nad infrastrukturą przemysłową i wojskową tego regionu oraz granicą z Francją, co było ważnym etapem w przygotowaniach do wojny.

Choć Hitler, na pierwszych stronach „Mein Kampf” odcinał się od swojego austriackiego pochodzenia, a w wielkiej wojnie ochotniczo służył w armii cesarza Wilhelma II, uważając że cesarsko-królewska Franciszka Józefa jest słaba i rozlazła, dążąc do zjednoczenia wszystkich narodów niemieckojęzycznych w Wielkiej Rzeszy, nie mógł pominąć swoich safandułowatych rodaków. Dopóki niepodległość Austrii gwarantowały Włochy, a w kraju rządził autorytarny reżim kanclerza Engelberta Dollfussa popierany przez Mussoliniego, Hitler był bezsilny. Sytuacji nie zmienił nawet w 1934 roku zamach austriackich narodowych socjalistów, którzy zamordowali Dollfussa.

Dopiero w 1938, po dogadaniu się Hitlera z Mussolinim i w ramach polityki appeasementu, powstały okoliczności sprzyjające aneksji. Rosnące poparcie dla austriackich nazistów skłoniło kanclerza Kurta Schuschnigga do przeprowadzenia referendum zapowiedzianego na 13 marca. 12 marca 1938 roku Hitler, nie czekając na głosowanie, rozkazał 200 tysiącom żołnierzy Wehrmachtu i SS wkroczenie do Austrii i ogłosił przyłączenie tego kraju do Rzeszy.

Führer przybył tego dnia do Wiednia owacyjnie witany przez swych rodaków, którzy, jeśli wierzyć fotografiom i kronice filmowej, uśmiechnięci i radośni, masowo wylegli na ulice wyciągając prawe dłonie w geście hitlerowskiego pozdrowienia. Ten uwieczniony na kliszach nastrój jakże kontrastuje z narracją przyjętą przez Austriaków po II wojnie światowej, w której pretendują do tytułu „pierwszej ofiary nazizmu”.

Ale ponieważ „jedynie prawda jest ciekawa”, dodam tylko, że w przeprowadzonym już po Anschlussie plebiscycie z 10 kwietnia 1938, według oficjalnych komunikatów w Niemczech na „tak” oddano 99% głosów a w Austrii 99,7%.

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Konfederacja targowicka. Ostentacyjna zdrada czy bezdenna głupota?

Czy konfederacja targowicka była tylko zdradą elit? Poznaj kulisy petersburskiego spisku, rolę rosyjskich agentów i dowiedz się, dlaczego historia ostatniego króla jest dziś ważniejsza niż myślisz.

Czerwona Niedziela, czyli jak się obcina głowę narodowi. Ludobójstwo zaczyna się od listy nazwisk.

Ludobójstwo Ormian nie zaczęło się od strzałów, lecz od listy nazwisk. Poznaj historię Czerwonej Niedzieli – dnia, w którym biurokracja stała się narzędziem zagłady inteligencji i kultury narodu.

Od mikrofonu na hamaku do „Błyskawicy”: Nieznana historia Polskiego Radia

Czy wiesz, że pierwsze studio było małym pokoikiem z zielonym suknem, a mikrofony budziły lęk? Poznaj heroiczną historię Polskiego Radia – od technicznych cudów po walkę o wolność na falach eteru.

Hołd pruski. Upokorzenie niemieckiej buty czy wykwit polskiego safandulstwa?

Czy Hołd pruski był rzeczywistym upokorzeniem niemieckiej buty, czy jedynie pokazem polskiej krótkowzroczności? Poznaj kulisy decyzji, która zmieniła losy Europy i zignorowany głos królowej Bony.